Montserrat to kolejne miejsce w Katalonii, które warto uwzględnić w swoich podróżniczych planach. Nazwa oznacza „przepiłowaną górę”, a w
Alpejski Hallstatt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO wygrywa wszystkie rankingi na najpiękniejsze miejsce w Austrii. Ta wioska w regionie
  Podróże, nawet te niedalekie, to sposób na poznawanie świata, na gromadzenie wspomnień i wyjątkowych doświadczeń. Dziś zapraszam na nieoczywistą
Irlandia, zwana często Zieloną Wyspą, jest zamieszkana przez ponad 5 milionów mieszkańców, a rocznie odwiedza ją … ponad 9 milionów
Belgia jest małym krajem, w którym jest największa ilość zamków na świecie w przeliczeniu na metr kwadratowy. A na długiej
Toledo, znane już w starożytności pod nazwą Toletum, leży ok. 60 km od Madrytu. Chciałam zwiedzić to miejsce od dłuższego
Valletta to stolica Malty, maleńkiego kraju, który w ostatnich latach stał się jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Nasi rodacy
Cascais to jedno z najbardziej luksusowych miasteczek Portugalii i ulubione miejsce odpoczynku członków wielu europejskich rodzin królewskich. Miasto słynie z
Figueres to jedno z tych miejsc w Hiszpanii, które powinni z pewnością odwiedzić pasjonaci sztuki, a w szczególności Salvadora Dalego
Majówka zbliża się wielkimi krokami i z myślą o tych, którym marzy się krótki wypoczynek, przygotowałam kilka propozycji eskapad na
Kordoba leżąca w prowincji Andaluzja to niezwykłe miejsce na mapie Hiszpanii. W moim osobistym rankingu jedno z najpiękniejszych razem z
Powodów, dla których kochający podróże odwiedzają Rouen – stolicę Normandii, jest kilka. Magii temu klimatycznemu miastu z pewnością dodają najstarszy
Francja to najczęściej odwiedzany kraj Europy, a każdy z trzynastu regionów oferuje mnóstwo atrakcji. O Bretanii pisałam w tekście „W
Domena Coloma z 15-hektarowym parkiem, zamkiem i rozległym rozarium to urokliwe miejsce w Sint-Pieters-Leeuw leżącym zaledwie 10 km od centrum
Nieuwpoort to szczególne miejsce na belgijskim wybrzeżu. Dlaczego szczególne? Ponieważ nie jest jedynie nadmorskim kurortem z szerokimi, piaszczystymi plażami, ale

Podróże i życie w Belgii – Polacy za granicą
by Iwona

 

Montserrat

Montserrat – kompleks benedyktyński; © www.polacyzagranica.eu

Montserrat to kolejne miejsce w Katalonii, które warto uwzględnić w swoich podróżniczych planach. Nazwa oznacza „przepiłowaną górę”, a w obrębie tego masywu górskiego, który rozciąga się na odcinku ok. 10 km, znajduje się również klasztor mający ponad 1000-letnią historię. To najświętsze miejsce dla Katalończyków przyciąga pielgrzymów z Hiszpanii i całego świata ze względu na znajdujący się tu posąg Czarnej Madonny, zwanej powszechnie La Moreneta.

Jak dojechać do Montserrat?

Do Montserrat odjeżdża pociąg R5 z Placu Hiszpańskiego w Barcelonie. Jednak na sam szczyt góry można dotrzeć albo żółtym wagonikiem kolejki linowej (Aeri de Montserrat), albo kolejką zębatą (zwaną Cremallera) ze stacji Ministrom de Montserrat. Bez względu na wybraną opcję, pejzaże i niezwykłe ukształtowanie gór pozostaną niezapomniane.

barcelona i okolice atrakcje

Panorama Montserrat; © www.polacyzagranica.eu

Legenda i historia Montserrat

Legenda głosi, że ok. 50 r. n.e. do Montserrat przybył św. Piotr i w grocie-pustelni pozostawił drewnianą figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem. W VIII w. jednak, w czasie najazdu muzułmańskich Maurów, rzeźba zaginęła. Na szczęście została odnaleziona w 880 r. w Świętej Grocie (Santa Cova), a temu wydarzeniu towarzyszyło wiele cudów. Dlatego właśnie w tym miejscu zbudowano kaplicę, potem pustelnię i w końcu średniowieczny klasztor benedyktynów, który został zniszczony w czasie napadu wojsk napoleońskich w 1811 r. Ale dzięki samozaparciu mnichów obiekt odbudowano w całości. Czasy dyktatury generała Franca również nie były sprzyjające – zamordowano wówczas 22 braci zakonnych.

Audiowizualne muzeum w budynku „Nostra Senyora”

Zwiedzanie najlepiej zacząć od budynku zwanego „Nostra Senyora”, który znajduje się na wprost wyjścia z kolejki. W jego wnętrzu mieści się audiowizualne muzeum, gdzie można obejrzeć film (również w języku polskim) o historii klasztoru.

montserrat hiszpania

Montserrat – muzeum audiowizualne; © www.polacyzagranica.eu

Potem warto poświęcić czas i zapoznać się z ekspozycją muzealną ukazującą życie codzienne mnichów i historię Czarnej Madonny na świecie. Można tutaj również zakupić pamiątki.

Plac Santa Maria, klasztor i Muzeum Montserrat

katalonia co zobaczyć

Montserrat – kompleks benedyktyński; © www.polacyzagranica.eu

Po wyjściu z audiowizualnego muzeum należy wspiąć się po stromych schodach, aby dotrzeć na 3-poziomowy plac klasztorny, z którego widać w całej okazałości unikatowe kształty formacji skalnych. Po ich utrwaleniu na zdjęciach, polecam udać się do znajdującego się z lewej strony Muzeum Montserrat z kolekcją dzieł sztuki pochodzących w większości od prywatnych darczyńców. Wśród bogatych zbiorów można oglądać m.in. bizantyjskie ikony, przedmioty liturgiczne, dzieła lokalnych artystów, jak i tych o międzynarodowym rozgłosie, jak Claude Monet, Caravaggio, El Greco, Pablo Picasso czy Salvadore Dali.

katalonia co zobaczyć

Muzeum Montserrat; © www.polacyzagranica.eu

Tutaj zlokalizowany jest również hotel „Abat Cisneros”, w którym mogą nocować pielgrzymi. Co ciekawe, pierwszy budynek oferujący noclegi dla odwiedzających figurę Czarnej Madonny wzniesiono już w 1563 r.

Kilka kroków dalej znajduje się zrekonstruowany klasztor. Jego pierwowzór powstał w średniowieczu, ale nie przetrwał próby czasu.

hiszpania co zwiedzić

Benedyktyński klasztor w Montserrat; © www.polacyzagranica.eu

Został jednak odbudowany przez benedyktyńskich mnichów w 1955 r. Obiekt jest zamknięty dla publiczności, jednak przy odrobinie szczęścia można dostrzec braci zakonnych przechadzających się pod klasztornymi arkadami. Niewielkich rozmiarów ogród porastają drzewa mające symboliczne znaczenie i odnoszące się do Maryi. I tak palmy oznaczają piękno, drzewa oliwne – pokój i płodność, cyprysy – modlitwę, a drzewa laurowe – honor.

Bazylika Montserrat

Po zakupie biletów (online lub w punkcie informacji turystycznej) nadchodzi czas na zwiedzenie bazyliki. Droga prowadzi przez przedsionek, w którym można zobaczyć m.in. XVI-wieczne groby Jana Aragońskiego i Bernata de Vilamari (admirała Królewskiej Armady). Następnym etapem jest atrium, czyli wewnętrzny dziedziniec, wyłożony marmurem w białe i ciemnoszare wzory.

okolice barcelony co zobaczyć

Atrium prowadzące do bazyliki Montserrat; © Pixabay

Uważni obserwatorzy dostrzegą tam również morskie zwierzęta i łacińską sentencję. Krużganki z kolei wypełnione są rzeźbami przedstawiającymi najważniejsze świątynie chrześcijańskie. Stojąc pośrodku atrium, można w całej okazałości podziwiać fasadę bazyliki z 1901 r. ozdobioną m.in. statuami Jezusa i 12 apostołów.

okolice barcelony co warto zobaczyć

Fasada bazyliki Montserrat; © www.polacyzagranica.eu

I wreszcie nadchodzi czas na zwiedzenie wnętrza bazyliki, która była konsekrowana w 1592 r. i odbudowana w XIX w. Świątynia o długości 68 m, szerokości 21,5 m i wysokości 33 m zachwyca od pierwszej chwili. Po wejściu dostrzegamy ogromne wiszące katalońskie świece i ołtarz powstały z 8-tonowego bloku skalnego z Montserrat z ogromnym zwieńczeniem pełniącym funkcję oświetlenia.

hiszpania największe atrakcje

Wnętrze bazyliki Montserrat; © www.polacyzagranica.eu

Ale pielgrzymi i turyści przybywają tutaj przede wszystkim, by zobaczyć i pomodlić się do Czarnej Madonny z Dzieciątkiem, figury, która znajduje się za ołtarzem głównym i której można złożyć hołd. Maryja w prawej ręce trzyma kulę symbolizującą wszechświat, podczas gdy lewą dłonią wskazuje na Jezusa trzymanego na kolanach. Dzięki oddanym mnichom ta niezwykła rzeźba otoczona kultem ocalała niezniszczona z wojen, pożarów i rebelii. Do posągu Madonny prowadzą bardzo wąskie schody, co oznacza, że osoby o ograniczonej sprawności ruchowej mogą oglądać Madonnę o czarnej twarzy jedynie z odległości dwóch metrów.

montserrat

Montserrat – rzeźba Czarnej Madonny; © Pixabay

Wśród innych elementów, na które warto zwrócić uwagę w bazylice, znajduje się prezbiterium ozdobione dwoma wielkimi panelami przedstawiającymi legendę o znalezieniu świętego wizerunku Maryi Panny w górach Montserrat. Na przybywających robią też wrażenie ogromna rozeta przedstawiająca Maryję jako Królową nieba oraz jedne z największych organów w Europie o imponującej szerokości 12,5 m i wadze 12 ton (!).

Bazylika słynie również za sprawą 50-osobowego chóru chłopięcego, ale trzeba sprawdzić dokładnie godziny koncertu, który nie jest wliczony w wersję łączonego biletu.

W Katalonii jest wiele miejsc wartych zwiedzenia. W poprzednich wpisach zachęcałam do zwiedzenia Barcelony, Figueres i Sitges, a teraz do tej listy dołącza również Montserrat. W pamięci pozostanie nie tylko benedyktyński kompleks, ale także niezwykłe formacje skalne wyglądające jakby zostały wykute rękami człowieka, choć w rzeczywistości powstały 50 milionów lat temu po opadnięciu morza, które sięgało aż tutaj.  Ze względu na zaskakujące kształty niektóre skały zyskały nazwy takie jak „Słoń”, „Brzuchacz”, „Wielkolud”, „Kot” czy „Mumia”.

montserrat

Montserrat – kompleks benedyktyński; © www.polacyzagranica.eu

Co więcej, na wysportowanych czekają dobrze oznakowane szlaki turystyczne pozwalające odkryć szczyt Sant Jeroni (1237 m n.p.m.) i Świętą Grotę (Santa Cova). Ale pomyślano też o osobach w podeszłym wieku – to dla nich kursują bezpłatne autobusy między parkingiem i placem klasztornym. Każdy więc znajdzie coś dla siebie, a niezapomniane przeżycia gwarantowane!

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

hallstatt

Hallstatt – alpejska wioska w Austrii; © www.polacyzagranica.eu

Alpejski Hallstatt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO wygrywa wszystkie rankingi na najpiękniejsze miejsce w Austrii. Ta wioska w regionie Salzkammergut zamieszkała przez ok. 800 osób stała się również moim celem wycieczkowym. Ale jak przeczytałam, w okresie letnich wakacji jest oblegana przez masy turystów, szczególnie z Chin. A więc moją podróż do tego urokliwego zakątka zaplanowałam na sam początek września, licząc jeszcze na udaną pogodę. I nie pomyliłam się! Wioska w promieniach słońca wygląda wprost urzekająco.

Po przybyciu na miejsce, trzeba udać się nieśpiesznie na spacer wzdłuż jeziora, zatrzymując się często, by podziwach panoramę z różnych punktów. Hallstatt słynące z kolorowych domów ozdobionych bujnymi kwiatami wygląda naprawdę bajkowo. Trzeba jednak pamiętać, żeby uszanować prywatność mieszkańców, zważywszy, że na co dzień muszą się oni mierzyć z tłumnie przybywającymi turystami, bo według szacunków rocznie odwiedza to miejsce ok. 2 miliony ludzi (!).

Muzeum Hallstatt

austria najpiękniejsze miejsca

Muzeum w Hallstatt; © www.polacyzagranica.eu

Jednym z pierwszych mijanych miejsc jest Muzeum Hallstatt zlokalizowane na zboczu góry, u podnóża kopalni soli. Mieści się w nim bogata kolekcja odkryć z z pokładów solnych i lokalnych cmentarzysk z epoki żelaza. Najwcześniejsze znaleziska stały się udziałem burmistrza w 1846 r., co zaowocowało stworzeniem lokalnej kolekcji muzealnej prawie 40 lat później. Jednak ci, którzy wybierają się do Hallstatt tylko na jeden dzień, śmiało mogą sobie odpuścić to miejsce.

Rynek

Spacer wśród kolorowych domów z pewnością doprowadzi Was do miniaturowego Rynku (Marktplatz). Jest to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc w Hallstatt, w którym co roku spotykają się goście z całego świata. Znajdują się tu przytulne kawiarnie, restauracje, bary popularne wśród młodych i starszych, kameralne hotele i oczywiście sklepiki z pamiątkami. Urokliwymi, brukowanymi uliczkami przechadzały się w przeszłości m.in. cesarzowa Sissi, Agatha Christie i Marlene Dietrich.

austria co warto zobaczyć

Miniaturowy Rynek w Hallstatt; © www.polacyzagranica.eu

W centrum placu stoi posąg Świętej Trójcy, który po sześciu latach od wzniesienia doświadczył jednej z największych katastrof w Hallstatt: we wrześniu 1750 r. wybuch tutaj pożar, który obrócił w perzynę większość placu. Jak na każdym Rynku, tak i tu często coś się dzieje. W Boże Ciało ustawiana jest tutaj stacja tradycyjnej procesji. Z kolei latem organizowane są tu liczne koncerty, wieczory kulturalne, a pod koniec lipca wielka impreza dla dzieci. Niezwykle urokliwie prezentuje się to miejsce również w grudniu, w czasie kiermaszu bożonarodzeniowego.

Ewangelicki kościół Chrystusowy

austria największe atrakcje

Panorama Hallstatt z widokiem kościół ewangelicki; © www.polacyzagranica.eu

Zaledwie kilka kroków dalej mieści się kolejny zabytek – XIX-wieczny ewangelicki kościół Chrystusowy z wysoką wieżą i dzwonnicą, obiekt pojawiający się na każdej pocztówce z Hallstatt. Bardzo skromne wnętrze jest miejscem kultu dla ok. 500 mieszkańców wioski. Latem regularnie odbywają się tutaj koncerty, na które przybywają muzycy z całego świata.

Katolicki kościół parafialny i ossuarium

hallstatt

Hallstatt – wnętrze kościoła katolickiego; © www.polacyzagranica.eu

Ten halsztacki katolicki kościół parafialny w późnogotyckim stylu wzniesiono na stromych zboczach wioski i ukończono ok. 1505 r. Po wejściu widzimy dwunawową konstrukcję, która – jak podają źródła historyczne – miała zawiłą historię, gdyż zaraz po powstaniu przechodziła z rąk do rąk w czasie wojen religijnych. Co więcej, ten niewielki kościół stał się miejscem kradzieży dzieł sztuki w latach 80-tych XX w., a zagadka pozostała nierozwiązana przez ponad 30 lat. Otóż w 1987 r. włoska para wyrwała i ukradła cztery gotyckie małe obrazy z ołtarza Maryi. Dzieła udało się odzyskać dopiero w 2017 r.

austria największe atrakcje

Hallstatt – cmentarz kontemplacyjny i ossuarium (pośrodku); © www.polacyzagranica.eu

Tuż obok kościoła znajduje się wyjątkowy górski cmentarz kontemplacyjny i ossuarium. Ponieważ nekropolia jest maleńka i nie ma możliwości jej powiększenia, w 1720 r. stworzono ossuarium, czyli wolnostojącą zbiorową mogiłę. Tradycja polegała na tym, że po 10 latach od śmierci otwierano groby, wyjmowano czaszki i kości, suszono je w słońcu, a następnie ozdabiano rysunkami kwiatów jako znak miłości do zmarłych.

austria niezwykłe miejsca

Ossuarium w Hallstatt; © www.polacyzagranica.eu

Obecnie w tutejszym ossuarium znajduje się 1200 czaszek, z czego 610 jest pomalowanych i ułożonych według przynależności do rodzin i daty śmierci. Wśród elementów zdobiących czaszki można dostrzec liść dębu symbolizujący sławę i chwałę, liść laurowy oznaczający zwycięstwo, bluszcz jako symbol życia i różę jako znak miłości. Ostatnią czaszkę umieszczono tu w 1995 r. Obecnie nie kontynuuje się tej tradycji, gdyż mieszkańcy są kremowani, a ich prochy umieszczane są na cmentarzu.

Pocztówkowy widok

najciekawsze atrakcje austrii

Panorama Halsstatt; © www.polacyzagranica.eu

Po zwiedzeniu niezwykłego cmentarza i ossuarium należy kontynuować spacer, pokonując schody, które doprowadzą do najwyższego punktu na ulicy Gosaumühlstraße, skąd rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na wioskę. Nic więc dziwnego, że tu zawsze są turyści próbujący zrobić idealne ujęcie tego bajkowego pejzażu.

Funikular, Skywalk i kopalnia soli w Hallstatt

Kolejną wielką atrakcją tej alpejskiej wioski jest spacer w chmurach (Skywalk) na wysokości 360 m. Niestety, nie było mi dane tego doświadczyć, ponieważ od 1 września 2025 r. do czerwca 2026 trwają prace remontowe. Udziałem tych, którzy tu dotrą już po ukończeniu renowacji, będzie niezapomniany widok na wioskę i jezioro. Na szczyt można dotrzeć pieszo lub skorzystać z kolejki (funikular) istniejącej od 1902 r., aby u celu móc podziwiać alpejską panoramę.

Hallstatt

Hallstatt – sklep z solnymi wyrobami; © www.polacyzagranica.eu

Zainteresowani mogą także zwiedzić kopalnię soli, która nie była w moich planach, ponieważ widziałam tę unikalną w Wieliczce. Ale warto zdać sobie sprawę, że najstarsze ślady osadników w Hallstatt datuje się na 7 tys. lat, sól bowiem była bezcenna, pozwalając na konserwowanie żywności, i zapewniając jednocześnie bogactwo regionu.

Porady

Wszyscy, którzy rozważają podróż do Hallstatt, powinni się zastanowić nad środkiem transportu. Oczywiście, najłatwiej jest się tu dostać samochodem. Ja połączyłam wyprawę do Wiednia z eskapadą do Hallstatt. Zazwyczaj wszystko organizuję sama, jednak – ku mojemu zdziwieniu – odkryłam, że nie ma bezpośrednich pociągów ze stolicy Austrii. Co więcej, stacja kolejowa w Hallstatt znajduje się po przeciwnej stronie jeziora, więc trzeba się jeszcze przeprawić promem przez jezioro, aby dotrzeć do wioski.

gdzie w austrii warto pojechać

Panorama Halsstatt; © www.polacyzagranica.eu

Ponieważ miałam ograniczony czas i na tę wymarzoną wyprawę w Alpy mogłam poświęcić tylko jeden dzień, postanowiłam kupić wycieczkę przez platformę „Get your guide”, co było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Jak by nie patrzeć, Hallstatt jest oddalone od Wiednia o prawie 300 km, więc bez samochodu jest to wyzwanie, aby obrócić w ciągu jednego dnia. Tymczasem w cenę takiej wycieczki jest wliczony poranny odbiór z hotelu, prawie czterogodzinny przejazd, oprowadzanie po Hallstatt i półgodzinny rejs po Jeziorze Halsztackim.

Druga ciekawostka – w Hallstatt nigdzie nie można płacić kartą! Jest dużo bankomatów, ale wszędzie akceptowana jest tylko gotówka, ponoć ze względu na turystów spoza Europy, ponieważ lokalni usługodawcy musieliby płacić zbyt duże prowizje bankowe.

najpiększe miejsca autria

Uliczka w Hallstatt; © www.polacyzagranica.eu

Hallstatt urzekło mnie pięknymi pejzażami, urokliwymi domami z drewnianymi fasadami, wrześniowym spokojem i zmieniającymi się kolorami w zależności od natężenia światła. Cieszę się, że mogłam zobaczyć na własne oczy ten malowniczy zakątek, zwłaszcza, iż turystów było niewielu. Jeśli nadarzy się jeszcze okazja, z chęcią tu wrócę w czerwcu, aby obserwować niezwykle barwną procesję Bożego Ciała upamiętniającą Ostatnią Wieczerzę Jezusa. Wtedy można także zobaczyć odświętnie ubranych mieszkańców i tradycyjne udekorowane łodzie sunące po tafli jeziora. Hallstatt jest bez wątpienia unikalne, o czym świadczy fakt, że Chińczycy skopiowali tę alpejską wioskę, oczywiście bez pytania Austriaków o zgodę. Jednak kopia nie może się równać z oryginałem i to unikalne miejsce warto zobaczyć na własne oczy.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

 

Strépy-Thieu

Strépy-Thieu – widok na nowoczesną (z lewej) i historyczną windę (z prawej); © www.polacyzagranica.eu

Podróże, nawet te niedalekie, to sposób na poznawanie świata, na gromadzenie wspomnień i wyjątkowych doświadczeń. Dziś zapraszam na nieoczywistą wycieczkę do nietypowego miejsca – do Strépy-Thieu w belgijskiej prowincji Hainaut, aby odbyć dwa rejsy po Centralnym Kanale Historycznym (Canal Centre Historique). A jeśli ktoś zastanawia się, co w tym wyjątkowego, z pewnością będzie zaskoczony.

Centralny Kanał Historyczny

Słynny belgijski kanał leży na terenie Walonii. I choć ma długość niecałych 21 km, de facto zrewolucjonizował belgijski transport rzeczny. Celem było połączenie dróg wodnych rzek Mozy i Skaldy, aby móc taniej transportować towary z regionu Hainaut, który w XIX w. był bogaty za sprawą przemysłu, zwłaszcza węglowego.

Centralny Kanał Historyczny łączący sztuczne jezioro Grand Large w pobliżu Nimy z Kanałem Bruksela-Charleroi w pobliżu Seneffe wybudowano w latach 1884 – 1917.

atrakcje belgii

Centralny Kanał Historyczny na mapie Google

Ze względu na różnicę poziomów utworzono na nim śluzy. Problematyczny okazał się jednak odcinek między miejscowościami Thieu i Houdeng-Gœgnies, gdzie różnica wysokości wynosiła aż 66 m i gdzie było zbyt mało dostępnej wody do ewentualnego zasilania śluz. Inżynierowie pomyśleli o angielskich rozwiązaniach z wykorzystaniem energii hydraulicznej. Od pomysłu przyszło do realizacji przedsięwzięcia według projektu Edwina Clarka. Zastosowane rozwiązanie umożliwiało przenoszenie ładunku wyłącznie przy użyciu siły hydraulicznej w ciągu zaledwie ok. pół godziny.

Centralny Kanał Historyczny został wyposażony w cztery windy hydrauliczne. Ten ówczesny cud inżynieryjny został doceniony i w 1998 r. wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. I choć obecnie te windy wykorzystywane są tylko do celów turystycznych, jako jedyne na świecie przetrwały w swoim pierwotnym stanie i są nadal używane.

belgia atrakcje

Stara winda hydrauliczna na Centralnym Kanale Historycznym; © www.polacyzagranica.eu

Z czasem, aby móc pomieścić statki o dużo większej wyporności zgodnie z normami europejskimi, zdecydowano się na zmianę przebiegu kanału. Efektem jest oddana do użytku w 2002 r. nowa winda w Strépy-Thieu, która zastąpiła cztery pierwowzory Edwina Clarka.  Nowoczesna winda, zwana również podnośnikiem, ma wysokość 117 m i przewozi łodzie znajdujące się … 73 m niżej (!). Aż do 2016 r. była najwyższą tego typu konstrukcją na świecie. Obecnie zajmuje ona drugie miejsce pod względem wysokości, ponieważ oddała palmę pierwszeństwa konstrukcji na Zaporze Trzech Przełomów w Chinach.

belgia co zobaczyć

Strépy-Thieu – nowoczesna winda do wciągania statków; © www.polacyzagranica.eu

Nowoczesna winda w Strépy-Thieu pracuje z użyciem czterech silników elektrycznych, które napędzają osiem wciągarek. Tym sposobem podnośnik o wysokości 73 m jest gotowy do pracy w ciągu zaledwie siedmiu minut, a pionowo poruszające się wodoszczelne bramy zaprojektowano tak, aby wytrzymać uderzenie z prędkością 5 km/h ze statku o masie 2000 ton.

Wycieczki łodzią po kanale

Tym, którzy zamierzają wybrać się do Strépy-Thieu, polecam dwie atrakcje turystyczne. Pierwszą z nich jest wycieczka łodzią podnoszoną przez nowoczesną windę na wysokość 73 m i rejs po kanale.

strépy-thieu

Taka 2-godzinna przyjemność oferowana jest raz w miesiącu w niedzielę o godz. 10:30 i 15:00 (więcej informacji TUTAJ). Bilety warto kupić wcześniej online, a po przybyciu na miejsce zaparkować przy Rue Raymond Cordier 50, 7070 Thieu (Le Roeulx).

Zachęcam również do odbycia drugiej wycieczki łodzią po starym Centralnym Kanale Historycznym. W jej trakcie przepływa się przez śluzę Thieu oraz różne ruchome mosty, aby dotrzeć do wyciągu nr 3, gdzie zaplanowana jest wizyta w maszynowni.

belgia co warto zobaczyć

Centralny Kanał Historyczny – wiidok na maszynownię i windę hydrauliczną; © www.polacyzagranica.eu

Tam przewodnik opowiada o obsłudze tych ponad stuletnich dźwigów! Na koniec uczestnicy wsiadają do małego pociągu, aby przejechać się wzdłuż kanału i wrócić do punktu wyjścia. Taki rejs i przejażdżka pozwalają w całej okazałości podziwiać cud inżynierii przemysłowej. Więcej informacji o tej wycieczce: Croisières sur le Canal du Centre historique | Canal du Centre

strépy-thieu

Belgia – przeprawa widną hydrauliczną; © www.polacyzagranica.eu

A więc tym, którzy szukają nietuzinkowych atrakcji i miejsc wartych zobaczenia w Belgii polecam tę wycieczkę, która zainteresuje i dzieci, i dorosłych. Bo podróże wcale nie muszą być dalekie, aby pozwoliły nam doświadczyć czegoś nowego…

bekgia atrakcje

Belgia – przeprawa widną hydrauliczną; © www.polacyzagranica.eu

**

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

Irlandia, zwana często Zieloną Wyspą, jest zamieszkana przez ponad 5 milionów mieszkańców, a rocznie odwiedza ją … ponad 9 milionów turystów z całego świata. Zaskakujące, a jednak prawdziwe! Przysłowiowy magnes stanowią pejzaże, Dzień Świętego Patryka, stare zamczyska i celtycka historia. A jeśli tak, to warto się tam wybrać. Dziś przedstawiam krótki przewodnik, co warto zobaczyć w ciągu kilkudniowego pobytu.

Klify Moheru i zamek Bunratty wraz z XIX-wiecznym skansenem

Irlandia atrakcje

Klify Moheru w Irlandii; © Pixabay

Anglicy mają swoje klify Dover, Francuzi – Étretat, a Irlandczycy – klify Moheru, które stanowią jedną z największych atrakcji turystycznych Irlandii. Oddalone od Dublina o ok. 270 km mają łączną długość 14 km i są zbudowane z wapieni i piaskowców. Tuż przy Wieży O’Briena z 1835 r., osiągają najwyższą wysokość 214 m. Mający więcej czasu, mogą udać się spacerem do wiosek Liscannor i Doolin i podziwiać ten cud natury.

irlandia największe atrakcje

Klify Moheru w Irlandii; © www.polacyzagranica.eu

Klify wzięły swoją nazwę od starego fortu na cyplu o nazwie Mothar lub Moher, który kiedyś stał na najdalej na południe wysuniętym punkcie wybrzeża, gdzie obecnie znajduje się Wieża Mohera. Fort ostatecznie został zburzony w 1808 r., aby uzyskać materiał na wieżę obserwacyjną, która miała ostrzegać w przypadku francuskiej inwazji podczas wojen napoleońskich.

irlandia co zobaczyć

Irlandia – widok na klify Moheru; © www.polacyzagranica.eu

Najpopularniejszym miejscem, od którego można zacząć oglądanie klifów jest oficjalne centrum dla zwiedzających „Cliffs of Moher Visitor Experience” istniejące od lat 90-tych. Zostało ono zbudowane w sposób przyjazny dla środowiska i idealnie wtapia się w naturalny krajobraz.

Moher

Klify Moheru – sklepiki z pamiątkami; © www.polacyzagranica.eu

Z informacji ukazujących się na interaktywnych wyświetlaczach multimedialnych można dowiedzieć się więcej o historii, florze i faunie klifów. Można także obejrzeć wideo z lotu ptaka i z podwodnych jaskiń pod klifami. Na nieco zmęczonych spacerem czeka kawiarnia i lokalne sklepiki z pamiątkami. Jednodniową wyprawę na klify warto połączyć ze zwiedzaniem XV-wiecznego zamku Bunratty i XIX-wiecznego skansenu.

irlandia co warto zwiedzić

Irlandia – zamek Bunratty i skansen z XIX w.;© www.polacyzagranica.eu

Ta atrakcja jest oddalona o 65 km od klifów Moheru, jadąc w kierunku Dublina. Tu, gdzie obecnie stoi zamek, w X w. istniał obóz handlowy Wikingów.

irlandia co warto zwiedzić

Irlandia – wnętrze zamku Burnatty; © www.polacyzagranica.eu

Obiekt jest słynny przede wszystkim za sprawą średniowiecznego bankietu. Każdy może kupić bilet na kolację w Wielkiej Sali, by degustować czterodaniowy posiłek i uczestniczyć w pokazie śpiewu i tańca w wykonaniu artystów odzianych w średniowieczne stroje. Inicjatorem tego wydarzenia był lokalny wizjoner, dr Brendan O’Regan, a od 1963 r. po dziś dzień w tej prestiżowej imprezie wzięło udział ponad 3 miliony gości, w tym znane osobistości.

irlandia atrakcje

Irlandia – XIX-wieczny skansen w Bunratty; © www.polacyzagranica.eu

Co więcej, wokół zamku można oglądać skansen ukazujący wiejskie życie w XIX-wiecznej Irlandii. Na 13 ha odtworzono tu ponad 30 kolorowych domów mieszkańców wsi o różnym statusie społecznym. Można więc niejako przenieść się w czasie i zobaczyć wioskę ze sklepami, ulicami, barem, szkołą, kościołem, pocztą i lombardem.

irlandia największe atrakcje

Irlandia – XIX-wieczny skansen w Bunratty; © www.polacyzagranica.eu

Zamek, ogrody i wodospad Powerscourt

Posiadłość Powerscourt w Enniskerry znajduje się w hrabstwie Wicklow, 25 km od Dublina. Jest to popularna atrakcja turystyczna, w skład której wchodzą Powerscourt Golf Club, restauracja „Avoca Handweavers” i Autograph Collection Hotel.

irlandia co warto zobaczyć

Irlandia – zamek Powerscourt w hrabstwie Wicklow; © www.polacyzagranica.eu

Rozlegly teren słynie z zamku i ogrodów krajobrazowych o łącznej powierzchni 19 ha. Zamek został wybudowany w XIII w., ale został gruntownie przebudowany w XVIII w.  dla rodziny Powerscourt.

irlandia co zwiedzić

Irlandia – ogrody zamku Powerscourt; © www.polacyzagranica.eu

Wiek później rozpoczęto gruntowną renowację domu i tworzenie nowych ogrodów. Dzięki temu głównymi atrakcjami stały się Dolina Wieży, ogrody japońskie i włoskie, posągi uskrzydlonych koni, Jezioro Triton, cmentarz dla zwierząt, Staw Delfina i ogrody otoczone murem. Ówczesny właściciel inspirował się ogrodami w Pałacu Wersalskim, Pałacu Schönbrunn w Wiedniu i Zamku Schwetzingen pod Heidelbergiem, które zwiedzał w czasie swoich podróży. Obecnie cały kompleks należy do rodziny Slazenger, założycieli i byłych właścicieli firmy produkującej artykuły sportowe.

Widok na irlandzki zamek Powerscourt; © www.polacyzagranica.eu

Na spacer po tym wyjątkowym miejscu należy zarezerwować przynajmniej półtorej godziny, a potem warto usiąść w kawiarence i zobaczyć, co oferują sklepy mieszczące się w zamku. Ale być w domenie Powerscourt i nie zobaczyć najwyższego irlandzkiego wodospadu, byłoby wielkim błędem. Wystarczy przejechać dodatkowe 6 km, by móc podziwiać ten irlandzki cud natury. Wodospad o wysokości 121 m jest piękną atrakcją przyrodniczą u podnóża gór Wicklow, a wokół hektolitrów spadającej wody poprzedni właściciele założyli park jeleni.

irlandia cuda natury

Irlandia – wodospad Powerscourt w hrabstwie Wicklow; © www.polacyzagranica.eu

Ogród japoński i ogrody św. Fiakriusza (St. Fiachra’s Garden) w Kildare

Zaledwie 60 km od Dublina leży hrabstwo Kildare, które słynie dzięki Irlandzkiej Stadninie Narodowej i dzięki ogrodom. Część kompleksu stanowi ogród japoński powstały w latach 1906-1910. Pomysłodawcą był pułkownik William Hall-Walker, a przestrzeń została zaprojektowana przez japońskiego ogrodnika Tassa Eidę i jego syna Minoru. I choć ogród nie jest tak rozległy jak ten w belgijskim Hasselt, jest wart odwiedzenia. Spacer wśród rzadkich roślin pozwala nie tylko nacieszyć oczy i zaznać ukojenia za sprawą szemrzących strumieni, ale i zrobić serię zdjęć z czerwonym Mostem Życia.

Japoński ogród w Kildare; © www.polacyzagranica.eu

Do Kildare przyjeżdżają goście z całego świata, aby podziwiać konie pełnej krwi angielskiej, które pięknie prezentują się na tle 2-hektarowych ogrodów św. Fiakriusza zaprojektowanych w 1999 r. Ich nazwa pochodzi od świętego uznanego za patrona ogrodników, który urodził się w Irlandii na początku VII w. Twórcy położyli nacisk na miłość świętego do natury, a teren ze ścieżkami spacerowymi nad jeziorem zachęca do przechadzek.

Ogrody św. Fiakriusza (St. Fiachra’s Garden) w Kildare; © www.polacyzagranica.eu

Irlandia potrafi zaskoczyć słońcem nawet w lutym. A ci, którzy nabrali ochoty na eskapadę do tego wyspiarskiego kraju, powinni pamiętać, że świetną okazją jest połowa marca, kiedy hucznie obchodzone jest święto Patryka, oraz wrzesień, gdy można podziwiać słynne wrzosowiska w górach Wicklow. No i oczywiście trzeba zawitać do jakiegoś lokalnego pubu, żeby poczuć prawdziwie lokalną atmosferę.

**

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

 

Seneffe

Zamek Seneffe od strony parku; © www.polacyzagranica.eu

Belgia jest małym krajem, w którym jest największa ilość zamków na świecie w przeliczeniu na metr kwadratowy. A na długiej liście tego typu belgijskich obiektów znajduje się również posiadłość Seneffe. Więc ci, którzy poszukują tego typu budowli, wcale nie muszą jechać aż do Francji. Seneffe nie może się wprawdzie równać ani wielkością, ani pięknem z zamkami na Loarą, ale szkoda byłoby go nie zobaczyć, będąc w kraju mającej polskie korzenie królowej Matyldy i króla Filipa.

Zamkowe wnętrza

Zamek został wybudowany w latach 1763-1768 na polecenie słynnego bankiera – hrabiego Juliena Depestre. Zatrudnił on architekta Laurent-Benoît Dewez, który po powrocie z Rzymu uległ zachwytowi stylem neoklasycystycznym cechującym się symetrią, perspektywą i licznymi elementami dekoracyjnymi inspirowanymi starożytnym światem grecko-rzymskim.

najpiękniejsze zamki belgii

Wejście na teren zamku Seneffe; © www.polacyzagranica.eu

Kuta brama ze złoceniami prowadzi na wypełniony rzeźbami dziedziniec, który czeka na renowację.  Ale tym większe będzie zaskoczenie po wkroczeniu w podwoje posiadłości, która dzieli się wyraźnie na dwie części: apartamenty prywatne i oficjalne. Zwiedzającym rzucają się w oczy intarsjowane parkiety będące połączeniem różnych gatunków drewna, bogato złocone sufity ozdobione kryształowymi żyrandolami, sztukateria i kominki.

zamki belgia

Seneffe – zamkowy dziedziniec; © www.polacyzagranica.eu

Prezentowana ekspozycja umieszczona w 13 mniejszych i większych komnatach przedstawia elementy życia codziennego możnych w XVIII w. Podróż w czasie zaczyna się pokoju do gier salonowych z weneckim stołem przypominającym dzisiejsze gry losowe. Jest to nawiązanie do pierwszego publicznego kasyna w Wenecji, które było otwierane w okresie karnawału i funkcjonowało przez 6 kolejnych miesięcy. Tuż obok, w Okrągłym Gabinecie stanowiącym swoisty Pokój Ciekawostek, znajduje się urządzenie pozwalające przeprowadzić doświadczenie Newtona z pryzmatem świetlnym. Ten angielski uczony udowodnił m.in., że światło białe jest w istocie mieszaniną barw.

Dalej można zwiedzić duży salon z kominkiem, który był źródłem ciepła, i centralnym elementem wystroju wnętrza. Widoczne tu makiety zwierząt przypominają o tradycji polowań, którymi bogaci urozmaicali sobie czas.

belgia co zwiedzić

Wnętrze zamku Seneffe; © www.polacyzagranica.eu

Ale najbardziej reprezentacyjnym pomieszczeniem był Wielki Salon, z widokiem na rozległy ogród, gdzie w lutrze wody odbijał się kształt zamku. To tu toczyło się życie towarzyskie i odbywały się wystawne przyjęcia. Obecnie w centrum tej komnaty umieszczono wannę wykonaną z marmuru z Carrary. Tę wielką przestrzeń ozdobiono licznymi elementami greckimi i rzymskimi, stiukami oraz pilastrami nawiązującymi do zainteresowania kulturą antyczną.

belgia co warto zobaczyć

Wielki Salon w zamku Seneffe; © www.polacyzagranica.eu

Kolejną część zamku stanowią apartamenty prywatne zapewniające właścicielom komfort życia i intymność. Zrekonstruowana biblioteka, gdzie można dostrzec m.in. popiersie filozofa Jean Jacques Rousseau, dowodzi, że edukacja odgrywała ważną rolę w domu możnych. W XVIII w. relacje rodzic-dziecko były wysoce skodyfikowane, a wychowaniem potomstwa zajmowały się nianie i guwernantki. W dobrym tonie było, aby dzieci w wieku młodzieńczym odbywały zagraniczne podróże. Ten aspekt życia podkreślają kufry nawiązujące do włoskich wojaży syna hrabiego i hrabiny Seneffe. Gwoli ciekawości warto dodać, że służba miała oddzielne korytarze tak, aby nie zakłócać życia właścicieli. Jedno z takich przejść ozdobione dwoma wielkimi obrazami znajduje się obok małego salonu bukolicznego, w którym obicia krzeseł nawiązują do bajek La Fonteine’a.

chateau seneffe

Zamek Seneffe – salon bukoliczny; © www.polacyzagranica.eu

Dalej zwiedzający wchodzą do Ośmiokątnego Gabinetu kolejnej właścicielki – Madam Depestre. Widzimy tam wypożyczony z innego muzeum portret Isabel, siedzącej przed toaletką i pudrującej twarz. A stamtąd już tylko krok do pięknej sypialni z wielkim łóżkiem ozdobionym zasłonami, które miały zapewnić intymność i ciepło.

seneffe

Seneffe – zamkowa sypialnia; © www.polacyzagranica.eu

Zamiłowanie do pięknych strojów i balów maskowych eksponuje kolejna komnata. Udział w maskaradach był nieodłącznym elementem życia mieszkańców zamku Seneffe i wywodzi się z włoskich zabaw karnawałowych, popularnych od czasów średniowiecza. Na tę okazję uczestnicy ubierali wyrafinowane kostiumy, a twarze przesłaniali maskami gwarantującymi anonimowość.

XVIII w. cechowało także zamiłowanie do nauki i wszelkich nowinek naukowych, co widać w Gabinecie Owalnym, gdzie można oglądać przyrządy do nawigacji, w tym sekstant stworzony w 1730 r. i używany przez najsłynniejszych XVIII-wiecznych kapitanów, wśród których byli James Cook, Louis Antoine de Bougainville i Jean-François de La Pérouse.

belgia najpiękniejsze zamki

Zamek Seneffe – Gabinet Owalny z przyrządami nawigacyjnymi; © www.polacyzagranica.eu

Spacer po zamku powoli dobiega końca, pokazując jeszcze szykowną jadalnię i antichambre (przedpokój), gdzie zrekonstruowano spiżarnię.

belgia co warto zwiedzić

Wnętrze zamku Seneffe; © www.polacyzagranica.eu

Seneffe okiem fotografa

Zamek otoczony parkiem o łącznej powierzchni 22 hektarów jest ciekawym obiektem fotograficznym. Na lewo od wejścia znajduje się 3-poziomowy ogród w stylu francuskim z symetrycznie poprzycinanymi żywopłotami i stawem z tryskającą fontanną. Nieco dalej mieści się teatr, w którym kilka razy w roku organizowane są spektakle, koncerty i konferencje tematyczne dotyczące życia w XVIII w. Następnie oczom przybywających ukazuje się ogród w stylu angielskim, a więc bardziej naturalny. Spacerując po rozległym parku, można również odnaleźć oryginalną chłodnię z 1784 r., w której przechowywano żywność dla mieszkańców i gości zamku.

belgia atrakcje turystyczne

Teatr na terenie domeny Seneffe; © www.polacyzagranica.eu

Seneffe jest jednym z wielu belgijskich zamków, który daje wyobrażenie o życiu możnych w minionych epokach. Ta XVIII-wieczna budowla odzwierciedla nowe koncepcje życia społecznego, skupiając się na komforcie, prywatności i widowiskowości. Obiekt w obecnym kształcie jest efektem wprost tytanicznej pracy, jaka została wykonana od 1969 r., kiedy jako zupełna ruina stał się własnością państwa belgijskiego.

chateau seneffe

Seneffe – dawny budynek oranżerii; © www.polacyzagranica.eu

Seneffe z roku na rok pięknieje za sprawą udanych renowacji, które stopniowo przywracają zamkowi dawny blask, i za sprawą darczyńców, którzy przekazują swoje prywatne kolekcje sztuki dekoracyjnej, wzbogacając tutejszą ekspozycję. A ci, którzy chcieliby tu zostać nieco dłużej i nacieszyć zarówno podniebienie, jak i oczy, mogą napić się czekolady w zamkowej kawiarence bądź udać się do restauracji mieszczącej się w dawnym budynku oranżerii. Zaś wszystkim zainteresowanym historią Belgii, polecam również zwiedzenie innych tego typu budowli, m.in. Belœil, Modave, Gaasbeek, Freÿr, Ooidonk, Chimay czy Reinhardstein.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

 

hiszpania najciekawsze miejsca

Widok Toledo; © www.polacyzagranica.eu

Toledo, znane już w starożytności pod nazwą Toletum, leży ok. 60 km od Madrytu. Chciałam zwiedzić to miejsce od dłuższego czasu, bo skoro wpisano je na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, musi być wyjątkowe. I wreszcie udało mi się zrealizować mój cel, choć muszę przyznać, że 24 godziny to stanowczo za mało, aby odkryć wszystko, co jest warte zobaczenia. Zwiedzanie polecam zacząć od wycieczki pociągiem ZocoTren, który rusza tuż przy Alcázarze. Ta 45-minutowa podróż jest warta każdego wydanego euro, ponieważ tym sposobem zobaczymy panoramę Toledo z drugiej strony rzeki i widoki, jakie były również udziałem słynnego malarza El Greco.

Śladami El Greco po Toledo

Ten XVII-wieczny artysta, którego prawdziwe nazwisko brzmi Domenikos Theotokopulos, pochodził z Krety i de facto spopularyzował Toledo w malarstwie. Twórca powszechne znany jako El Greco był przedstawicielem manieryzmu. Po tym jak przyjechał do Hiszpanii, zawitał najpierw do Madrytu, a następnie do Toledo, gdzie zyskał sławę.

A będąc w Toledo, trzeba koniecznie zwiedzić przynajmniej dwa miejsca związane z jego osobą. Pierwszym jest kościół Santo Tomé wybudowany w XII w. i przebudowany w XIV w. w stylu mudéjar stanowiącym połączenie elementów islamskich i chrześcijańskich, co było dość powszechne w Hiszpanii. To w tym kościele znajduje się jeden z najsłynniejszych obrazów El Greca, „Pogrzeb hrabiego Orgaza”. Płótno nawiązuje do miejscowej legendy o szlachcicu, don Gonzalo Ruiz de Orgaz, który był filantropem i fundatorem kościoła Santo Tomé. Jego bogobojność i szczodrość zostały nagrodzone cudem podczas pogrzebu, gdyż z nieba przybyli na tę uroczystość święci Szczepan i Augustyn. Dzieło El Greca pokazujące moment złożenia do grobu ciała hrabiego Orgaza rozgrywa się zarówno w strefie ziemskiej, jak i niebiańskiej.

toledo atrakcje turystyczne

Toledo – widok na kościół Santo Tomé; © www.polacyzagranica.eu

Drugim miejscem związanym z artystą jest Muzeum El Greco znajdujące się w dawnej dzielnicy żydowskiej. Zostało ono otwarte w 1911 r. i zasłynęło dzięki kolekcji obrazów malarza. Budynek, w którym mieszczą się płótna El Greca, ma bogatą historię. W przeszłości był własnością skarbnika królewskiego, potem alchemika markiza de Villena, aż w końcu zamieszkał w nim El Greco, który spędził tu z przerwami 27 lat.

hiszpania co warto zwiedzić

Toledo – Muzeum El Greco; © www.polacyzagranica.eu

Toledo – podobnie jak Kordoba – w przeszłości stanowiło mieszankę trzech kultur: chrześcijańskiej, żydowskiej i arabskiej. Miasto zachowało prawie w całości swój oryginalny XVII-wieczny kształt zabudowy. Wyjątek stanowi obszar przylegający do Alcázaru, który została zniszczony w 1936 r.

Dzielnica chrześcijańska

Katedra de Santa María de Toledo zwana też Primada de España mieści się przy calle Cardenal Cisneros 1 i plasuje się w pierwszej dziesiątce najznamienitszych tego typu budowli w Hiszpanii. Jest to klasyczny przykład średniowiecznej gotyckiej architektury, dlatego wewnątrz można znaleźć wiele charakterystycznych cech tego stylu, w tym łukowe przypory, sklepienia żebrowe i ostrołuki. W 1422 r. ukończono budowę wieży w mieszanym stylu gotyku i mudéjar.

toledo co warto zwiedzić

Katedra de Santa María de Toledo; © www.polacyzagranica.eu

Katedra Najświętszej Marii Panny wzniesiona na miejscu wcześniejszego meczetu była budowana przez ponad 300 lat i została ukończona w 1493 r. Na uwagę zasługuje szczególnie jej skarbiec stanowiący prawdziwą galerię sztuki z obrazami Velazqueza, Goyi, Carravagia, Rubensa, Tycjana i oczywiście El Greco. W jej wnętrzu mieszczą się także grobowce niektórych królów, książąt oraz dygnitarzy kościelnych.

Dzielnica żydowska

Żydzi w przeszłości stanowili 1/3 mieszkańców Toledo, a w ich dzielnicy znajdowały się m.in. typowe miejsca kultu. Żydowskie synagogi: Santa Maria la Blanca i El Tránsito zachowały się do dziś, choć zmieniła się ich funkcja.

toledo co warto zobaczyć

Toledo – wnętrze dawnej synagogi Santa Maria la Blanca; © www.polacyzagranica.eu

Pierwsza z nich – wybudowana w stylu mudéjar – pochodzi z przełomu XII i XIII w., a jej nazwa nawiązuje do koloru ścian. Ten obiekt sakralny w 1405 r. został zamieniony w kościół Santa Maria la Blanca.

hiszpania co warto zobaczyć

Toledo – dawna synagoga, a obecnie kościół Santa Maria la Blanca; © www.polacyzagranica.eu

Z kolei synagoga El Tránsito (przy calle Samuel Levi), pochodzi z XIV w. i została wybudowana na polecenie Samuela Levi, który pełnił funkcję skarbnika i dyplomaty na dworze królewskim Pedra I Kastylijskiego. Ten najważniejszy hiszpańsko-żydowski budynek mieści od 1964 r. Muzeum Sefardyjskie ukazujące historię narodu żydowskiego zamieszkującego Hiszpanię do 1492 r., kiedy jego członkowie zostali wypędzeni przez królów katolickich. Pomieszczenia pokazują kolejno salę modlitw, sale tradycji narodu żydowskiego od czasów rzymskich potwierdzone pozostałościami archeologicznymi, sale przedstawiające cykl życia i świąt żydowskich oraz patio z nagrobkami i żydowskimi rzeźbami.

W dzielnicy żydowskiej znajduje się również kościół Santo Tomé, o którym pisałam wyżej, przy okazji El Greca.

Dzielnica muzułmańska

hiszpania atrakcje turystyczne

Brama Puerta del Sol w Toledo; © www.polacyzagranica.eu

Na terenie dawnej dzielnicy muzułmańskiej mieściły się m.in. bramy Puerta de Bisagra Antigua (zbudowana w X w., gdy Półwysep Iberyjski został podbity przez muzułmanów z północnej Afryki) i Puerta del Sol, która ma dwie różniące się kształtem baszty.

toledo co warto zobaczyć

Toledo – brama Puerta de Bisagra Antigua; © www.polacyzagranica.eu

W tej części miasta pełnej krętych uliczek, fontann przynoszących ochłodę w upalne dni, płytek azulejos i zieleni znajduje się również Alcázar, czyli reprezentacyjny pałac mauretański położony w najwyższym punkcie miasta. Toledański Alcázar nie przypomina w niczym typowo arabskiego pałacu, ponieważ budowla zmieniła swój kształt architektoniczny za czasów króla Karola V, który postanowił mieć tu swoją rezydencję. Niestety, królewska siedziba nie dotrwała do naszych czasów, gdyż została zniszczona w czasie hiszpańskiej wojny cywilnej w 1936 r., a następnie odbudowana. Obecnie mieści się tu muzeum wojskowe.

hiszpania co warto zobaczyć

Toledo – Alcázar mieszczący obecnie muzeum wojskowe; © www.polacyzagranica.eu

Niedaleko Alcázaru można oglądać również dawny meczet, a obecnie kościół Cristo de la Luz. Ten zabytek pochodzi z X w. i jest najstarszym budynkiem w Toledo oraz jednym z najstarszych w Hiszpanii. W przeszłości służył za madrasę (teologiczną szkołę muzułmańską) lub mauzoleum.

Most San Martin

Ten średniowieczny most z końca XIV w.  składający się z pięciu przęseł stanowił wejście do miasta od zachodu i był zarezerwowany dla ważnych osobistości Był silnie ufortyfikowany tak, aby obrońcy mogli chronić Toledo z dwóch wieź. Legenda głosi, że architekt dzień przed inauguracją mostu z przerażeniem zobaczył, iż w obliczeniach był poważny błąd, w wyniku czego most się zawali po usunięciu podpór. Żona architekta nocą udała się potajemnie na most i podpaliła go, tak, aby uniknąć dramatu i zhańbienia dobrego imienia męża. Most został odbudowany, tym razem bez błędów w obliczeniach.

toledo co warto wiedzieć

Most San Martin w Toledo: © www.polacyzagranica.eu

I właśnie stąd rozciąga się piękna panorama na miasto. A marzący o adrenalinie, mogą skorzystać z oferowanej tuż obok atrakcji w postaci zjazdu na linie nad przepływającą rzeką Tag.

Dworzec kolejowy

hiszpania najciekawsze miejsca

Toledo – dworzec kolejowy; © www.polacyzagranica.eu

A gdy już nadejdzie nieubłagany moment wyjazdu z Toledo, warto wybrać podróż pociągiem. Dlaczego? Ponieważ po raz kolejny zostaniemy oszołomieni pięknem architektury, tym razem dworca zaprojektowanego przez architekta Narciso Clavería y de Palacios w stylu neomudéjar nawiązującym do architektury miasta. Oficjalne otwarcie nastąpiło w 1919 r., a obiekt oprócz swojej funkcjonalności zachwycił kształtem i dlatego został sklasyfikowany jako zabytek.

toledo najciekawsze miejsca

Toledo – wnętrze dworca kolejowego; © www.polacyzagranica.eu

Toledo będące stolicą prowincji o tej samej nazwie i wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha leży na tzw. trasie Don Kichota, co zresztą uwiecznia tablica i pomnik Cervantesa, autora słynnej powieści „Przemyślny szlachcic Don Kichot z La Manchy”. Zresztą w mieście można się natknąć na figury upamiętniające tę powieściową postać rycerza walczącego z wiatrakami i jego pazia Sancho Panzy.

toledo atrakcje i zabytki

Toledo – figury Don Kiszota i Sancho Panzy; © www.polacyzagranica.eu

Toledo to kolejne nietuzinkowe miejsce w Hiszpanii, w którym zachwycają pejzaże i architektura stanowiąca mieszankę osiągnięć cywilizacyjnych Iberów, starożytnych Rzymian, arabów, Żydów i Wizygotów.

toledo atrakcje turystyczne

Toledo o zachodzie słońca; © www.polacyzagranica.eu

A jeśli nabraliście już ochoty na wyprawę do Hiszpanii, polecam zwiedzić także Madryt, Barcelonę, Figueres, Almerię i Kordobę, o których pisałam we wcześniejszych wpisach. Na pewno nie będziecie żałować!

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

valletta

Valletta nocą; © www.polacyzagranica.eu

Valletta to stolica Malty, maleńkiego kraju, który w ostatnich latach stał się jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Nasi rodacy stanowią tu drugą najliczniejszą grupę turystów po Anglikach. To przekłada się na liczne ułatwienia, bowiem w muzeach audioprzewodniki są dostępne również w języku polskim. Na Maltę turyści przylatują po słońce, cudowne pejzaże i odpoczynek. A wypoczywać można na różne sposoby. Oprócz tak oczywistych aktywności jak kąpiele i uprawianie różnych sportów wodnych, warto rozważyć też inne opcje.

Valletta i jej największe atrakcje

Być na Malcie i nie zwiedzić Valletty jest niedopuszczalne. Warto więc wygospodarować chociaż pół dnia, aby zobaczyć tę maltańską perłę architektoniczną. A ponieważ miasto jest górzyste, polecam na początek półgodzinną wycieczkę objazdową melexem w cenie 5 € w chwili pisania tego tekstu. Ta opcja gwarantuje zorientowanie się, jak się poruszać po stolicy i gdzie znajdują się interesujące nas atrakcje. Absolutnym must see są: Konkatedra Św. Jana (Cathedral St. John), Pałac Wielkich Mistrzów i Upper Barraka Gardens.

  • Konkatedra Św. Jana

valletta największe atrakcje

Konkatedra Św. Jana – wejście; © www.polacyzagranica.eu

Konkatedra (zwana też współkatedrą) jest drugą siedzibą biskupa. Tę w Valletcie budowano w latach 1572-1577, by po jej ukończeniu stała się nowym kościołem konwentualnym Zakonu, zastępując tym samym kościół św. Wawrzyńca w Birgu.

Konkatedra Św. Jana w Valletcie; © www.polacyzagranica.eu

Konkatedra poświęcona Janowi Chrzcicielowi powstała na zlecenie zakonu joannitów. Co ciekawe, gdy ją wybudowano, nie miała ona tak oszałamiających zdobień. Stało się to nieco później, by rywalizować z najpiękniejszymi kościołami Rzymu. Fasada widoczna od strony ulicy Triq San Gwann jest podzielona na trzy części i ozdobiona dzwonnicami. W zasadzie z zewnątrz nic nie zapowiada zachwycającego wystroju.

malta największe atrakcje

Valletta – wnętrza Konkatedry Św. Jana; © www.polacyzagranica.eu

Kościół o długości 57 m i szerokości 36 m jest najczęściej odwiedzanym zabytkiem Valletty. Zarówno nawa główna, jak i boczne kaplice mają bogate dekoracje. Oczom przybywających ukazują się liczne złocenia. Ale niezwykła jest też marmurowa podłoga, która kryje w sobie ok. 400 grobowców przykrytych płytami nagrobnymi. W ten sposób oddawano hołd najbardziej zasłużonym członkom Zakonu Maltańskiego. Sklepienie również zachwyca, przedstawiając epizody z życia Jana Chrzciciela.

valletta co zobaczyć

Valletta – wnętrza Konkatedry Św. Jana ozdobione freskami; © www.polacyzagranica.eu

Na uwagę zasługuje także oratorium, które dobudowano w latach 1598-1604. W przeszłości służyło ono do prywatnych nabożeństw i modlitw.  I to tu znajdują się dwa dzieła Caravaggia: „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” i „Św. Hieronim”. Z oratorium warto wejść na piętro i obejrzeć film pokazujący niepokorny charakter Caravaggia i okoliczności namalowania obrazu ukazującego śmierć Jana Chrzciciela.

valletta katedra Św. Jana

Konkatedra Św. Jana w Valletcie – obraz Caravaggia „Ścięcie św. Jana Chrzciciela”; © www.polacyzagranica.eu

  • Pałac Wielkich Mistrzów

Pałac Wielkich Mistrzów zbudowany w 1571 r. odegrał kluczową rolę w historii miasta. Obecnie jest on również rezydencją prezydenta Malty, dlatego w czasie ważnych uroczystości państwowych jest niedostępny dla zwiedzających. I podobnie jak konkatedra, jest niepozorny z zewnątrz i oszałamiający wewnątrz.

Valletta – Pałac Wielkich Mistrzów; @ Pixabay

Jego obecny kształt pochodzi z 1800 r., gdy Anglicy odbili Maltę z rąk Francuzów i przekształcili obiekt w siedzibę gubernatora wyspy. Barokowe wnętrza zdobią mozaiki, malowidła, rzeźby, gobeliny i zbroje rycerskie. Na szczególną uwagę zasługuje Sala Tronowa, w której można oglądać freski przedstawiające oblężenie Malty przez Turków w 1565 r.

valletta co warto zwiedzić

Valletta – wnętrza Pałacu Wielkich Mistrzów; @ Pixabay

Zakon joannitów, który pojawił się tutaj po ich wygnaniu przez Turków z Rodos, rządził na Malcie w latach 1530–1798. Gwoli przypomnienia, joannici zwani też Kawalerami Maltańskimi stworzyli katolicki zakon rycerski, którego początki sięgają 1070 r. (!) i który na stałe zapisał się na kartach europejskiej historii. Ci bracia zakonni nie tylko prowadzili pierwsze szpitale w średniowieczu, ale przede wszystkim zbudowali potencjał militarny w basenie Morza Śródziemnego. To im właśnie Valletta zawdzięcza warownie, szpital i port. Stolicę Malty zaczęto budować w 1566 r. i nazwano ją imieniem Wielkiego Mistrza – Jeana de la Vallette, aby uczcić jego pamięć z czasów bohaterskiego odparcia tureckiego oblężenia. Zrzeszeni kawalerowie byli podzieleni na 8 grup narodowościowo-terytorialnych (Anglia, Aragonia, Francja, Kastylia, Niemcy, Owernia, Prowansja i Włochy), które nazywano „językami”, a każda grupa strzegła jednej części murów obronnych.

  • Upper Barrakka Gardens (Górne Ogrody Barrakka) 

To miejsce, skąd rozciąga się najpiękniejszy widok na maltańską stolicę, na port (Grand Harbour), stocznię i tzw. „Trzy Miasta” (Birgu, Cospicua oraz Senglea). Te ogrody kolumnowe powstały w 1661 r. dla rycerzy języka włoskiego z myślą o tym, aby mogli ćwiczyć się w sztuce walki.  Przestrzeń udostępniona dla zwiedzających w 1824 r. doznała poważnych zniszczeń w czasie II wojny św. Na szczęście tym ogrodom przywrócono świetność.

malta zabytki

Valletta – widok z Upper Barrakka Gardens; © www.polacyzagranica.eu

Bezpośrednio pod głównym tarasem i ogrodem znajduje się Bateria Salutacyjna, w której niegdyś strzelono z armat, salutując przepływającym okrętom marynarki wojennej. Obecnie bateria została w pełni przywrócona do dawnej świetności i codziennie o godzinie 12:00 i 16:00 odbywają się wystrzały upamiętniające oblężenie Valletty przez Turków w 1565 r. i bohaterskie odparcie natarcia przez braci zakonnych.

valletta co zobaczy

Valletta – widok z Upper Barrakka Gardens nocą; © www.polacyzagranica.eu

Upper Barrakka Gardens znajdujące się zaledwie kilka kroków od Maltańskiej Giełdy Papierów Wartościowych są niewielkich rozmiarów publicznym ogrodem ozdobionym fontanną i licznymi rzeźbami. Uwagę przykuwa dzieło „Les Gavroches” przedstawiające troje spieszących się dzieci symbolizujących ekstremalne trudności ludności maltańskiej na przełomie XIX i XX w. Dla chcących tu nieco odetchnąć czeka kawiarenka oferująca orzeźwiające napoje, przekąski i desery, wśród których prym wiodą maltańskie pastizzi…

Valletta – Górne Ogrody Barrakka (Upper Barrakka Gardens); © www.polacyzagranica.eu

Godną uwagi atrakcją na terenie ogrodów jest także górna winda Barrakka łącząca Wielki Port z Górnymi Ogrodami Barrakka i centrum Valletty. Ta imponująca, nowoczesna winda o wysokości 58 m została oddana do użytku w 2012 r., zastępując pierwotną, działającą w latach 1905–1973. Co ciekawe, w ciągu godziny winda może obsłużyć do 800 pasażerów, przez co jest wygodnym i szybkim środkiem transportu.

valletta

Valletta – nowoczesna winda do Upper Barrakka Gardens; © www.polacyzagranica.eu

                Valetta jest z pewnością niezwykłym miejscem, które skradło moje (i zapewne nie tylko!) serce. A parafrazując słynne powiedzenie, można by rzec: „Nie samym odpoczynkiem na plaży człowiek żyje”. Dlatego zachęcam do odkrycia Valletty, a tych, którzy już nabrali ochoty na wyjazd na Maltę, zachęcam też do lektury tekstu „Malta – moja miłość”.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce i bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

© www.polacyzagranica.eu

Cascais to jedno z najbardziej luksusowych miasteczek Portugalii i ulubione miejsce odpoczynku członków wielu europejskich rodzin królewskich. Miasto słynie z dużego portu jachtowego, luksusowych restauracji i hoteli, piaszczystych plaż oraz cudownych pejzaży. Można tu bez trudu dojechać pociągiem z centrum Lizbony. Wystarczy 30 minut, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przenieść się do innego świata…

Top 6 miejsc wartych zobaczenia w Cascais

1. Twierdza Nossa Sanhora da Luz

            Ten obiekt fortyfikacyjny pod wezwaniem Matki Bożej Światłości znajduje się na prawym brzegu ujścia rzeki Tag i został zbudowany w 1594 r. Położony nad mariną stanowił punkt obrony mieszkańców i całego rejonu, głównie przed atakami ze strony Hiszpanów. W skład kompleksu wchodziły trzy bastiony, wieża Santo António i dawny Pałac Królewski (Palácio da Cidadela). Gdy w 1755 r. Portugalię nawiedziło trzęsienie ziemi, fort uległ poważnym zniszczeniom. Na szczęście zdecydowano o jego odrestaurowaniu.

cascais

Cascais – widok na twierdzę Nossa Sanhora da Luz; © www.polacyzagranica.eu

Co ciekawe, od lat 70-tych XIX w. fragment twierdzy stał się letnią rezydencją portugalskiej rodziny królewskiej i po dziś dzień obiekt pełni tę rolę dla obecnie rządzących. W pozostałej części otworzono luksusowy hotel „Pousada Cascais” i stworzono centrum sztuki, w którym mieszczą się galerie artystyczne.

cascais atrakcje

Cascais – dzielnica artystyczna i hotel na terenie dawnej twierdzy; © www.polacyzagranica.eu

               Spacerując na dawnej fortyfikacji, warto także zwrócić uwagę na pomnik króla Carlosa I, który umieścił tu swoje laboratorium oceanograficzne. No i warto uświadomić sobie, że ​​Cascais było pierwszym portugalskim miastem posiadającym prąd od 1878 r., o czym przypomina pamiątkowa tablica.

2. Marina de Cascais

Port w Cascais, podobnie jak i całe miasto, jest jednym z najbardziej prestiżowych miejsc w Portugalii. W tutejszej marinie organizowane są wielkie morskie wydarzenia międzynarodowe, wśród których były m.in. Puchar Ameryki World Series Cascais, Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie, Trofeum Jego Królewskiej Mości Króla Juana Carlosa I, a także wiele innych konkursów, które zapewniły sławę temu miejscu.

cascais co zobaczyć

Cascais – widok na marinę; © www.polacyzagranica.eu

Więc bywać tu jest po prostu w dobrym tonie, przez co ten portugalski port jest miejscem spotkań nie tylko żeglarzy, ale i sławnych tego świata. Marina mogąca pomieścić 650 statków oferuje różnorakie udogodnienia i usługi, przez co jest komfortową strefą rekreacyjną dla wszystkich, którzy ją odwiedzają.

 3. Casa de Santa Maria

Casa de Santa Maria to Dom Najświętszej Marii Panny z 1902 r. wybudowany według projektu Raula Lino, który zyskał sławę w Cascais. Ta luksusowa, niegdyś prywatna rezydencja arystokraty Jorge O’Neil, pełni obecnie funkcję muzeum. Pierwszy właściciel zamówił ją jako prezent ślubny dla swojej córki. Miał przy tym specyficzne wymagania – poprosił, aby dom zbudowano tylko i wyłącznie z portugalskich materiałów. Tym, co wyróżnia tę rezydencję, jest mieszanka stylów architektonicznych, wśród których widać bardzo wyraźnie wpływy mauretańskie i śródziemnomorskie wzbogacone dodatkowo przez zmiany wprowadzone przez kolejnego właściciela.

portugalia największe atrakcje

Cascais – Casa de Santa Maria i Muzeum Latarni św. Marty; © www.polacyzagranica.eu

W Domu Najświętszej Marii Panny zatrzymywali się w przeszłości wielcy tego świata, wśród których byli m.in.  hrabiowie Barcelony, król Umberto II i prezydent USA Richard Nixon. W środku można zobaczyć, jak wyglądało życie śmietanki towarzyskiej Cascais na początku XX w. Rezydencja jest położona w bardzo malowniczym miejscu i stanowi świetną scenerię do zdjęć.

4. Muzeum Condes de Castro Guimarães (Muzeum Hrabiego de Castro Guimarães)

Muzeum Hrabiego de Castro Guimarães wraz z Casa de Santa Maria i Muzeum Latarni św. Marty tworzą kompleks zbudowany dla wspomnianego Jorge O’Neil, który miał irlandzkie korzenie.

Cascais – Muzeum Condes de Castro Guimarães; © www.polacyzagranica.eu

Dom po sprzedaży wszedł w posiadanie hrabiego Castro Guimarães, który zapisał go w testamencie miastu Cascais. Jego życzeniem było, aby utworzono tu muzeum miejskie.

portugalia co warto zwiedzić

Cascais – dziedziniec Muzeum Condes de Castro Guimarães; © www.polacyzagranica.eu

Wola hrabiego została wypełniona w 1931 r. i tym sposobem przybywający mogą oglądać kolekcję mebli i biżuterii, słynnych płytek azulejos, no i przede wszystkim zbiory malarstwa i rzeźby reprezentującej sztukę od XVI w. aż po XX w.

5. Park Marechal Carmona

Ten piękny park nazwany na cześć marszałka António Óscara de Carmona upamiętnia portugalskiego oficera i premiera, którego pomnik można dostrzec w jednym z zakątków.

cascais atrakcje

Cascais – Park Marechal Carmona; © www.polacyzagranica.eu

Rozległy teren leży zaledwie kilka kroków od fortecy oraz mariny i mieści w sobie wspomniane wcześniej Muzeum Hrabiego de Castro Guimarães. Park został oddany do użytku publicznego w latach 40-tych XX w., ale jego początki sięgają XVI w., gdy znajdowało się tu gospodarstwo rekreacyjno-wypoczynkowe.

portugalia najpiękniejsze miejsca

Cascais – Muzeum Hrabiego de Castro Guimarães w parku Marechala Carmona; © www.polacyzagranica.eu

Z czasem utworzono tutaj romantyczny park, który został odkupiony od prywatnych właścicieli i stał się przestrzenią publiczną zachwycającą różnorodnością roślin, jeziorem i obecnością dumnie spacerujących pawi oraz kaczek.

6. Plac Largo de Luís de Camões

Ten uroczy plac został nazwany na cześć jednego z najbardziej szanowanych XVI-wiecznych poetów Portugalii, Luísa Vaza de Camõesa, który napisał epicki poemat pt. „Os Lusíadas” celebrujący epokę odkryć geograficznych Portugalii.

portugalia atrakcje

Cascais – Plac Largo de Luís de Camões; © www.polacyzagranica.eu

Na placu, gdzie stoi pomnik poświęcony wspomnianemu poecie, w przeszłości rybacy sprzedawali swoje połowy, a dziś mieszczą się sklepy, kawiarnie i restauracje. Co więcej, życie nie ustaje tu wraz z zapadnięciem zmroku – wręcz przeciwnie, wtedy otwierają swoje podwoje kluby muzyczne i bary. Latem organizowane są tu koncerty, a w okresie Bożego Narodzenia plac zamienia się w bajkową scenerię podkreślającą magię świąt.

cascais

Cascais – Park Marechal Carmona; © www.polacyzagranica.eu

Luksusowy i międzynarodowy charakter Cascais czuje się od pierwszej chwili, co podkreślają wszechobecne napisy w języku angielskim. Bogate tradycje żeglarskie zapoczątkowane w XV w. odkryciem drogi morskiej do Indii przez Vasco da Gamę przyczyniły się do sławy i bogactwa Portugalii. Dziś kraj nie jest już mlekiem i miodem płynący jak za czasów kolonialnych, ale na tym tle wyróżnia się Cascais, które stało się oazą luksusu oraz mekką dla żeglarzy i wielbicieli sportów wodnych. A tych, którzy zainteresowani są zwiedzeniem innych miejsc w tym państwie, zapraszam także do lektury tekstów poświęconych Porto, Guimarães, czy Aveiro.

 ***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

katalonia atrakcje turystyczne

Figueres – Teatro Museo Dalí; © www.polacyzagranica.eu

Figueres to jedno z tych miejsc w Hiszpanii, które powinni z pewnością odwiedzić pasjonaci sztuki, a w szczególności Salvadora Dalego (1904-1989), katalońskiego surrealisty, który urodził się tu i zmarł. Większość ludzi kojarzy wizerunek artysty z długimi, zawiniętymi do góry wąsami, z ekscentrycznym ubiorem i jeszcze bardziej ekscentrycznym stylem życia, którego częścią był m.in. ocelot noszący wysadzaną kamieniami szlachetnymi obrożę i towarzyszący artyście w luksusowych podróżach.

katalonia co zobaczyć

Figueres – zdjęcia Salvadore Dalego w Teatro Museo Dalí; © www.polacyzagranica.eu

Miasto zawdzięcza swą sławę Teatro Museo Dalí, które jest drugim najczęściej odwiedzanym w Hiszpanii muzeum sztuki (pierwsze jest oczywiście Prado w Madrycie). A jeśli tak, to znaczy, że warto tu zawitać.

Salvadore Dalí – artysta z Figueres

Aby zrozumieć źródła niepospolitości ekscentryka z Figueres, warto poznać kilka najważniejszych faktów z jego życia. Salvadore wyróżniał się już w dzieciństwie nie tylko talentem, ale także zamiłowaniem do niepospolitego wyglądu i zachowania. Charakteru z pewnością łatwego nie miał, dlatego już w młodości popadał w różne konflikty. Najlepszym tego przykładem jest fakt, że choć rozpoczął studia w Królewskiej Akademii Sztuki w Madrycie, nigdy jej nie ukończył, gdyż uważał, iż jest lepiej wykwalifikowany niż mający go egzaminować wykładowcy! Ta niesforność charakteru i przekonanie o własnej słuszności jak nic przypomina historię Alberta Einsteina. I jak pokazał czas, obaj mieli rację i zapisali się w historii ludzkości.

salvadore dali

Figueres – wnętrza muzeum Dalego; © www.polacyzagranica.eu

Jak podają źródła historyczne, w 1928 r. Dalí wyjechał do Paryża i przyłączył się do surrealistów, którzy wyrzucili go jednak ze swojej grupy z powodu faszystowskich poglądów. Ale już wtedy surrealizm zachwycił Salvadora. Ten kierunek zwany również nadrealizmem eksponował elementy nierealne i fanatazyjne z pogranicza jawy i snu, co widać m.in. na najsłynniejszych dziełach artysty z Figueres takich jak Płonąca żyrafa”, „Miękkie zegary”, „Galarina” czy „Kuszenie Świętego Antoniego”.

największe atrakcje hiszpanii

Figueres – wnętrza muzeum Dalego; © www.polacyzagranica.eu

Drugim przełomowym momentem w życiu Dalego było poznanie Gali, która była wówczas żoną poety Paula Eluarda. Ale jak to w świecie artystów bywa, Dalí odbił żonę Eluardowi, a po jej rozwodzie poślubił ją. Fakt, że była 10 lat starsza wcale mu nie przeszkadzał. Ta rosyjska imigrantka, która w rzeczywistości nazywała się Helena Diakonova, stała się muzą, miłością i impresario hiszpańskiego artysty. To jej Dalí zawdzięczał wystawy w Europie i Stanach Zjednoczonych, które przyniosły mu sukces. Dalí i Gala stanowili nietuzinkowe małżeństwo, żyjąc w otwartym związku. Muza artysty miała licznych kochanków, co Salvadore akceptował bez mrugnięcia okiem. Gdy Gala zmarła w wieku 88 lat, Dalí przeprowadził się do średniowiecznego zamku Castillo de Púbol, który kiedyś podarował ukochanej w prezencie urodzinowym. Podupadającemu na zdrowiu artyście towarzyszyli mistrz kucharski i pielęgniarka. Gdy Dalí nie wstawał już w z łóżka, w razie potrzeby przywoływał pielęgniarkę dzwonkiem, który zamieniono z czasem na sygnał świetlny. Aż pewnej nocy wybuchł pożar spowodowany najprawdopodobniej spięciem elektrycznym. Poparzonego artystę przewieziono do szpitala w Barcelonie, skąd wrócił do Figueres, gdzie zmarł w 1989 r.

Muzeum Dalego i autopromocja

hiszpania co zobaczyć

Teatro Museo Dalí w Figueres; © www.polacyzagranica.eu

Dalí już jako dziecko był przekonany o własnym geniuszu, co przysparzało mu problemów.  Mając ponad 60 lat, postanowił stworzyć w rodzinnym Figueres muzeum poświęcone … własnej twórczości. Do tego celu wykorzystał ruiny teatru zbombardowanego podczas hiszpańskiej wojny domowej. I tak – niczym Feniks z popiołów – powstało nowe centrum kulturalne znane jako Teatro Museo Dalí. Miejsce idealnie wpisywało się w pojmowanie życia przez Dalego, dla którego egzystencja była niczym innym jak przedstawieniem teatralnym.

hiszpania co warto zwiedzić

Figueres – centralna część Teatro Museo Dalí; © www.polacyzagranica.eu

Muzeum wyróżnia się na tle architektury miasta swoim ekscentrycznym charakterem. Przybywającym ukazuje się przed oczami nietuzinkowy budynek z czerwonych cegieł. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jego ściany pokryte są rzeźbami żółtych chlebków, a fasada ozdobiona jest olbrzymimi jajkami pomiędzy którymi stoją figurki przypominające oskarowe statuetki. To upodobanie artysty do symboli jajka i chleba ma swoje źródła w przekonaniu o własnym geniuszu i niepospolitości. Jego sztuka miała być niejako „jadalna”, bo przecież bez jedzenia nie da się żyć, tak jak w rozumieniu Salvadore nie da się żyć bez jego sztuki.

Ale ekstrawagancka jest nie tylko fasada muzeum. Wnętrza również zaskakują na każdym kroku. Na dziedzińcu stoi czarna taksówka, znana powszechnie jako Deszczowy Cadillac, ozdobiona rzeźbą królowej Ester na masce. Tuż za nią stoi kolumna zwieńczona … najprawdziwszą łodzią rybacką, należącą kiedyś do Gali.

hiszpania największe atrakcje

Figueres – dziedziniec muzeum Dalego; © www.polacyzagranica.eu

W rozległych wnętrzach muzeum można oglądać prace Dalego, w tym liczne portrety ukochanej umieszczone w sali obitej czerwonym pluszem. Centralny punkt muzeum stanowi dawna scena teatralna z charakterystyczną, szklaną kopułą.

barcelona i okolice co warto zobaczyć

Figueres – wnętrza muzeum Dalego; © www.polacyzagranica.eu

Odwiedzających Teatro Museo Dalí zachwyca również sala z malowidłami ściennymi i meblami zrealizowanymi według projektu Dalego. Tu znajduje się portret aktorki i seksbomby Mae West, o zaskakującym tytule „Twarz Mae West mogąca służyć jako mieszkanie”. Aby móc podziwiać to niezwykle dzieło trzeba … wejść po schodkach, dzięki czemu uzyskuje się odpowiednią perspektywę. Co ciekawe, włosy hollywodzkiej aktorki tworzy udrapowana kotara, nos – kominek z zegarem, a usta – czerwona sofa, która skłoniła artystę do stworzenia realnych rozmiarów kultowej już kanapy. Wystarczy spojrzeć…

barcelona i okolice co warto zobaczyć

Figueres – dzieło Dalego „Twarz Mae West mogąca służyć jako mieszkanie”; © www.polacyzagranica.eu

Figueres – gdzie spać

W Figueres jest duża baza noclegowa i w zasadzie każdy znajdzie coś na własną kieszeń. Mój wybór padł na 4-gwiazdkowy „Sercotel Hotel President” oddalony 500 m od muzeum Dalego.

noclegi figueres

Figueres – foyer w „Sercotel Hotel President”; © www.polacyzagranica.eu

Wystarczy więc kilkuminutowy spacer, by dotrzeć do celu podróży. Hotel przypadł mi do gustu ze względu na lokalizację, cenę i nietuzinkowy wystrój nawiązujący – a jakże – do twórczości artysty. Ekstrawaganckie meble w foyer, przestronne pokoje urządzone w surrealistycznym stylu, duża łazienka i rozległy balkon, z którego można podziwiać zachód słońca to z pewnością zalety tego miejsca.

katalonia atrakcje turystyczne

Figueres – dziedziniec w Teatro Museo Dalí; © www.polacyzagranica.eu

Czy warto przyjechać do Figueres? Moim zdaniem tak, bo muzeum Dalego jest wyjątkowe. Ale poza tym miasto nie zachwyca swą urodą i warto być tego świadomym, aby nie poczuć rozczarowania. Jeden dzień z pewnością wystarczy, bo resztę czasu można poświęcić na zwiedzenie okolic, w tym tzw. „trójkąta Dalego” obejmującego zamek Castillo de Púbol, nadmorskie miasteczko Cadaqués i Port Lligat. Podążanie śladami Dalego pozwoli odkryć i w pełni zrozumieć geniusz artysty, który – o czym wie niewielu – stworzył również logo lizaków Chupa Chups i wpółpracował z Coco Chanel, projektując dla niej flakony perfum. A tych, którzy poczują jednak pewien niedosyt i chcieliby lepiej poznać Hiszpanię, zapraszam do lektury moich innych tekstów poświęconych Barcelonie, Grenadzie, Kordobie, Madrytowi i Almerii.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

Majówka zbliża się wielkimi krokami i z myślą o tych, którym marzy się krótki wypoczynek, przygotowałam kilka propozycji eskapad na terenie Francji, Holandii, Niemiec i Belgii. Możliwości jest naprawdę wiele i każdy może znaleźć to, co naprawdę lubi: pobyt w spa, wycieczki z przewodnikiem, aktywny wypoczynek na sportowo, romantyczny lub rodzinny wyjazd czy po prostu leniuchowanie na łonie przyrody. Kuszą góry, jeziora, morze, miasta i miasteczka oraz gospodarstwa agroturystyczne, a więc dalej, ku przygodzie!

Nancy, Francja

Fani francuskiej kuchni i polskiej historii powinni się wybrać do Nancy, które dzieli od Brukseli odległość 306 km. Dlaczego właśnie tam? Ponieważ to francuskie miasto jest związane z postacią polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego, którzy rządził w XVIII w. To jemu właśnie Nancy zawdzięcza rozkwit i swoje urbanistyczne piękno, na które składają się place łączące stare, średniowieczne miasto z nowym.

weekend we francji

Nancy – Plac Stanisława; © Pixabay

Odwiedzający będą mieli okazję zobaczyć m.in. pomnik polskiego władcy, Łuk Triumfalny, barokowo-klasycystyczny pałac gubernatorski, ratusz miejski, budynek opery oraz teatru i oczywiście Kościół Notre-Dame, w którym spoczął Stanisław Leszczyński. Tam złożono również serce jego córki – Marii Leszczyńskiej, późniejszej królowej Francji, żony króla Francji, Ludwika XV. A tym jeszcze nieprzekonanym do wyjazdu do Nancy, podpowiem, że rozwiązania urbanistyczne Leszczyńskiego zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. I nie bez powodu!

Le Puy du Fou, Francja

Puy du Fou jest historycznym parkiem rozrywki w Vendée, w zachodniej Francji. Niezwykły obiekt istnieje od 1989 r. i specjalizuje się w organizowaniu historycznych przedstawień i pokazów z wykorzystaniem wyszkolonych zwierząt (konie, ptaki drapieżne, duże koty i zwierzęta gospodarskie) oraz efektów specjalnych i pirotechnicznych. Na przybywających czeka ogrom atrakcji. Odwiedzający mogą zobaczyć m.in. rekonstrukcję walk gladiatorów na antycznej arenie, podboje Wikingów, poczynania Rycerzy Okrągłego Stołu, życie na renesansowym zamku, walki muszkieterów z czasów kardynała Richelieu czy żołnierzy walczących pod Verdun.

pomysł na weekend

Le Puy du Fou w Vendée; © Le Puy du Fou

Organizatorzy zadbali też o niezwykłą wprost bazę noclegową. Każdy znajdzie tu coś na własną kieszeń: począwszy od domków kempingowych, przez pola namiotowe, po standardowe i luksusowe hotele mieszczące się w dawnych zamkach. Nie wierzycie? Odwiedźcie stronę: www.puydufou.com

Giethoorn, Holandia

Pobliska Holandia też ma wiele do zaoferowania. Byliście tam już wiele razy? To nic, ale czy zwiedzaliście Giethoorn, wioskę na wodzie?

gdzie na weekend

Giethoorn – miasto na wodzie; © Pixabay

To nietuzinkowe miejsce dzieli zaledwie 113 km od Amsterdamu. Wiosną i latem wygląda wprost bajkowo: domy na mini-wyspach otoczone ogrodami pełnymi bujnej, różnokolorowej roślinności i wszechobecne ciche łodzie oraz kajaki są symbolem Giethoorn, o którym pisałam w tekście „Giethorn – pomysł na niezapomniany weekend”. Zainteresowanym polecam ten artykuł ozdobiony licznymi zdjęciami.

Rotterdam, Holandia

Rotterdam wyróżnia się na tle innych holenderskich miast. Dlaczego? Ponieważ został prawie w całości zniszczony w czasie II wojny św. i odbudowany w nowoczesnym stylu. Na przybywajacych czekają m.in. kubistyczne żółte domy, hala targowa Markthal, rejs wodną taksówką czy wieża Euromast.

pomysły na weekend

Rotterdam – kubistyczne domy; © Pixabay

Miasto oferuje też niebanalne noclegi, wśród ktorych warto zwrócic uwagę na H2Otel i ss Rotterdam Hotel en Restaurants. Więcej informacji w tekście “Rotterdam – holenderski Nowy York”.

Krausnick, Niemcy

Marzy Wam się odpoczynek na egzotycznych wyspach bez wydawania naprawdę pokaźnych kwot? Wystarczy udać się do miejscowości Krausnick k. Berlina, a konkretnie do Tropical Islands, czyli największego tropikalnego parku rozrywki i wypoczynku w Europie. I tym sposobem nie opuszczając Europy, można poczuć klimat i atmosferę Morza Południowego i zobaczyć lagunę Bali wraz w wodospadem. Baseny otoczone są plażami pokrytymi białym piaskiem.

parki wodne europa

Park wodny Tropical Islands k. Berlina; © Tropical Islands

Na przybywających czeka bogata oferta noclegowa: namioty i bungalowy w stylu afrykańskim lub azjatyckim w Tropical Islands, a także pola kempingowe tuż obok. Więcej informacji znajdziecie w tekście „Tropical Islands, czyli egzotyka w zasięgu ręki”.

Ediger-Eller, Niemcy

Ediger-Eller dzieli od Brukseli dystans zaledwie 270 km. To raj dla ceniących aktywny wypoczynek – spływy kajakowe, eskapady motorówką, skoki ze spadochronem, gra w golfa, trasy motocyklowe czy wycieczki rowerowe to tylko część oferowanych atrakcji.

pomysł na wyjazd

Pejzaż nad Mozelą; © Pixabay

Ale i preferujący relaks znajdą tu spokój, mogą bowiem odpoczywać na brzegu Mozeli lub udać się w rejs łodzią, w czasie którego mogą degustować lokalne wina na pokładzie. Więcej informacji w tekście „Ediger-Eller i Cochem, czyli szlakiem win znad Mozeli”.

Center Parcs, Belgia

Aqua Mundo, czyli rozległy, tropikalny park wodny, zachwyci każdego. Czym? Zabawą w dzikich rzekach z silnym nurtem, widokiem egzotycznych ryb, możliwością nurkowania i całą gamą zabiegów relaksacyjnych. Dzieci zauroczy zapewne Zatoka Odkrywców, gdzie w zadaszonej przestrzeni przeniosą się do świata piratów. Replika XVII-wiecznego statku, który osiadł na mieliźnie, ścieżka wspinaczkowa i poszukiwanie skarbu piratów w tej tajemniczej dżungli na pewno utkwią na długo w pamięci. A to zaledwie kilka z mnóstwa niespodzianek czekających na odwiedzających.

Na terenie Belgii mieszczą się trzy takie parki: Les Ardennes, Erperheide i De Vossemeren. Weekendowy wypoczynek w tym miejscu będzie niezapomnianym doświadczeniem, ale pobyt jest możliwy tylko po dokonaniu wcześniejszej rezerwacji. Więcej informacji na www.centerparcs.com

Nietypowe noclegi w Belgii

A może by tak pomyśleć nieszablonowo i spędzić weekend tam, gdzie oferowane są nietypowe miejsca noclegowe? Oto propozycje:

* 4-gwiazdkowy hotel Martin’s Patershof w Mechelen – obiekt mieści się w dawnym budynku kościoła, który zdobią kolorowe witraże, maswerkowe ornamenty, neogotyckie kolumny i sklepienia krzyżowo-żebrowe. Gdy do tego dodać restaurację w miejscu dawnego chóru, gdzie bawili się goście belgijskiej gwiazdy muzyki – Stromae’a, nie pozostaje nic innego, jak rezerwować pokój na romantyczny pobyt.

* Boat Barkentijn Marjorie – to hotelna statku przycumowanym w starym porcie w Antwerpii. Bez wątpienia jest to idealne miejsce dla zakochanych, lubiących spacery, bo do ścisłego centrum jest jedynie 15 minut piechotą. A jeśli pogoda dopisze, posiłki są serwowane na tarasie nad wodą.

* 3-gwiazdkowy Thermae Boetfort Wellness & Hotel – to obiekt mieszczący się w 400-letnim zamku w Steenokkerzeel, niedaleko Brukseli. Przyciąga nie tylko niezwykłą architekturą, ale i ofertą zabiegów odnowy biologicznej.

Wiele ludzi już na początku nowego roku przegląda kalendarz, aby wiedzieć, kiedy wypadają święta, ferie i które dni ewentualnie można połączyć. W tym roku 1 maja wypada w środę, wystarczy wziąć dwa wolne dni, by móc się cieszyć na 5-dniowym wypoczynkiem, czego wszystkim życzę!

weekend w europie

Park wodny Tropical Islands k. Berlina; © Tropical Islands

**

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 kordoba co warto zwiedzić

Kordoba – widok na katedrę z wieży katedralnej; © www.polacyzagranica.eu

Kordoba leżąca w prowincji Andaluzja to niezwykłe miejsce na mapie Hiszpanii. W moim osobistym rankingu jedno z najpiękniejszych razem z Barceloną i Granadą, o których pisałam we wcześniejszych wpisach. To miasto-klejnot ma aż kilka skarbów wpisanych na listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. A wszystko za sprawą historii, której ślady widać na każdym kroku. Ponieważ latem słupek rtęci w Kordobie często sięga 45°C, wybrałam się tu w połowie lutego, co okazało się idealnym wyborem. Przyjemna temperatura ok. 22°C w dzień, słońce i niewielka liczba turystów to przepis na udaną eskapadę.

Historia miasta w telegraficznym skrócie

Kordoba, która w przeszłości znajdowała się pod panowaniem kartagińskim, rzymskim, bizantyjskim, wizygockim, arabskim i chrześcijańskim stanowi unikalną mieszankę kulturową.

kordoba co warto zobaczyć

Kordoba – pierwotny meczet, a obecnie katedra La Mezquita; © www.polacyzagranica.eu

Miasto zdobyte przez Arabów w VIII w. zaczęło się intensywnie rozwijać i w X w. miało więcej mieszkańców niż Londyn czy Paryż! Harmonijne współistnienie Arabów, żydów i chrześcijan trwało do XII w., po czym – po objęciu władzy przez dynastię Almohadów – zaczęły się prześladowania  wyznawców innych religii niż islam. W I poł. XIII w. Kordobę zajęli chrześcijanie i trzy wieki później,  w odwecie, wypędzono ludność arabską i żydowską.

Kordoba – gdzie spać

Polecam 4-gwiazdkowy hotel „Eurostars Conquistador” zlokalizowany w samym sercu Kordoby, zaledwie minutę od katedry! Hotel jest wyjątkowy – z okien pokojów rozlega się bezpośredni widok na katedrę lub piękne patio porośnięte drzewkami pomarańczowymi.

kordoba gdzie spać

Kordoba – patio w hotelu hotel „Eurostars Conquistador”; © www.polacyzagranica.eu

Wystrój tego obiektu nawiązuje do największego zabytku Kordoby, a dodatkowo w jego wnętrzach znajdują się …  ruiny rzymskie, które można podziwiać w sali bankietowej. Wielbicieli historii z pewnością zachwycą także rzymskie mozaiki i rozległe ruiny znajdujące się pod częściowo przeszkloną podłogą.

Gdzie i co zjeść

  • Taberna Agora Mezquitaurocze miejsce blisko katedry-meczetu, gdzie polecam skosztować gazpacho andaluz i chanquetes (maleńkie rybki w cienkiej panierce smażone w głębokim tłuszczu). Warto tu przyjść szczególnie wieczorem, gdy oba patio są pięknie oświetlone.
  • Moriles Riberalokal oddalony o 8 min. spacerem od katedry, blisko rzeki, gdzie lubią przychodzić rodowici mieszkańcy Kordoby. W menu znajdują się typowo andaluzyjskie dania. Mnie zachwyciła ośmiornica po galicyjsku (pulpo a la gallega).
  • Casa Mazalżydowska restauracja z koszernym jedzeniem i muzyką na żywo.
  • Almenara w hotelu „Conquistador” – tu warto spróbować najpopularniejszego dania w Kordobie, czyli rabo de toro (ogon byka). I choć nazwa może niektórych nieco odstraszać, mięso jest niezwykle delikatne, a sos ma intensywny smak.

Dzień 1

Trasa zwiedzania: katedra La Mezquita z wieżą – Puerta del Puente – most rzymski – wieża Torre de la Calahorra – Alcazar

Katedra La Mezquita

kordoba atrakcje

Kordoba – widok na katedrę z dziedzińca Drzewek Pomarańczowych; © www.polacyzagranica.eu

To emblematyczny zabytek, od którego trzeba zacząć zwiedzanie Kordoby. Katedra zwana La Mezquita jest największą atrakcją Kordoby, a ze względu na swą unikatowość została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W przeszłości był to meczet powstały w VIII w. na miejscu wcześniejszego kościoła Wizygotów.

kordoba meczet

Kordoba – wnętrze katedry-meczetu La Mezquita; © www.polacyzagranica.eu

Ta obecna katedra słynie przede wszystkim za sprawą lasu ponad 800 2-kondygnacyjnych kolumn-arkad, które kształtem nawiązują do rzymskich akweduktów. Biało-czerwone łuki przywodzące też na myśl bizantyjskie wzory sprawiają wrażenie lekkości.

kordoba najwieksze atrakcje

Kordoba – las kolumn w katedrze-meczecie La Mezquita; www.polacyzagranica.eu

Poza tym katedra oszałamia swą wielkością (ok. 23 tys.m²). Po zdobyciu Kordoby przez króla Kastylii w 1236 r. ten pierwotny meczet przekształcono w katedrę. W efekcie  na jego terenie wybudowano kaplicę królewską (Capilla Real), a potem renesansową katedrę pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

kordoba co warto zwiedzić

La Mezquita – wnętrze kordobańskiej katedry w stylu mudéjar; www.polacyzagranica.eu

Katedra-meczet reprezentuje styl mudéjar będący połączeniem architektonicznych elementów islamskich i chrześcijańskich, a marmurowe, jaspisowe oraz granitowe arkady oszałamiają swą urodą i niczym magnes przyciągają zwiedzających z całego świata.

Wnętrze katedry-meczetu w Kordobie; www.polacyzagranica.eu

A po wyjściu z tej unikatowej katedry należy pospacerować po dziedzińcu obsadzonym drzewkami pomarańczowymi i wspiąć się na wieżę, która pierwotnie była minaretem. Bo właśnie z jej szczytu można podziwiać w całej okazałości wielkość La Mezquity.

kordoba katedra

Kordoba – widok na katedralną wieżę z Dziedzińca Pomarańczy; www.polacyzagranica.eu

Puerta del Puente (Brama Mostu)

Raptem kilkadziesiąt metrów od katedry znajduje się Brama Mostu (Puerta del Puente), która pierwotnie stanowiła część murów miejskich. Jednak w XIV w. została ona przebudowana z okazji wizyty króla Filipa II.

kordoba największe atrakcje

Kordoba – Puerta del Puente (Brama Mostu) nocą; www.polacyzagranica.eu

W efekcie stworzono monumentalną budowlę składającą się z trzech części, z kolumnami i przejściem zwieńczonym nadprożem i zakrzywionym frontonem. I w takim kształcie prowadząca wprost na most rzymski Puerta del Puente przetrwała aż po dziś dzień.

Most rzymski (Puente Romano)

Ten kolejny ważny zabytek kordobański łączy miasto z wieżą Calahorra i jest częścią historycznego centrum Kordoby, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1994 r. Most o długości 331 m ozdobiony XVII-wieczną figurą Archanioła Rafała liczy 16 przęseł i powstał w I w. p.n.e.

andaluzja najpiękniejsze miasta

Kordoba – most rzymski (Puente Romano) z wieżą Calahorra; www.polacyzagranica.eu

Spacer po nim pozwala zobaczyć potęgę rzeki Gwadalkiwir. Taka promenada jest wręcz obowiązkowa po zmierzchu, aby podziwiać refleksy świateł odbijające się w wodzie.

Wieża Calahorra (Torre de la Calahorra)

Most od strony Puente Romano prowadzi wprost do Wieży Calahorra (Torre de la Calahorra), która od czasów starożytnych stanowiła punkt obrony i kontroli przybywających do Kordoby. W wieży przebudowanej w XII w. jest obecnie muzeum poświęcone współistnieniu kultur żydowskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Ekspozycja w ośmiu pomieszczeniach obrazuje miasto z czasów „złotego wieku” przypadającego na okres X-XI w.

andaluzja co zwiedzić

Kordoba – jedna z sal w wieży Calahorra; www.polacyzagranica.eu

Wtedy Kordoba była centrum kulturalnym, artystycznym i naukowym. Istniały tu wówczas liczne biblioteki, szkoły i wyższe uczelnie oraz szpitale, a wyznawcy trzech religii żyli w zgodzie.

Zwiedzanie kończy się na szczycie, skąd  można podziwiać widok na miasto i rzekę.

Alcázar de los Reyes Christianos (Pałac Królów Chrześcijańskich)

kordoba zabytki

Kordoba – Alcázar de los Reyes Christianos; www.polacyzagranica.eu

Ten zabytek jest również wpisany na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Czy warto zwiedzić tę dawną twierdzę i pałac gubernatorów rzymskich, kalifów i królów chrześcijańskich? Moim zdaniem tak. Ale uwaga, ci, którzy widzieli Alhambrę w Granadzie, mogą poczuć się bardzo zawiedzeni.

andaluzja co zobaczyć

Kordoba – Pałac Królów Chrześcijańskich; www.polacyzagranica.eu

Spacerując po Alkazarze Królów Chrześcijańskich, można prześledzić ewolucję architektoniczną Kordoby. Pałac po jego zdobyciu przez  Ferdynanda III Świętego w 1236 r. został zdewastowany, a następnie odbudowany przez kolejnych władców hiszpańskich. Zmienne koleje losy spowodowały, że była to także siedziba Inkwizycji, a nawet więzienie w I poł. XIX w.

kordoba największe atrakcje

Ogrody Pałacu Królów Chrześcijańskich w Kordobie; www.polacyzagranica.eu

Zwiedzając Alcázar, warto zwrócić uwagę nie tylko na wieże, lecz także na pogański sarkofag z III w., Salę Mozaiki oraz dwa patio. Ale bezsprzecznie tym, co zazwyczaj najbardziej podoba się przybywającym, są ogrody. Szmer wody przepływającej przez kanały i baseny wprowadza atmosferę relaksu i odprężenia. Wśród pięknie przystrzyżonej roślinności stoją posągi królów chrześcijańskich, a ogrody pięknie prezentują się … nawet w lutym.

Dzień 2

Trasa zwiedzania: świątynia rzymska – Plaza Las Tendillas – Juderia z pomnikiem Majmonidesa i  synangoga  – kaplica św. Bartłomieja – miejskie podwórka (patia) – Calleja de las Flores

Świątynia rzymska (Templo Romano)

Przy calle Capitulares 1, obok ratusza, znajdują się ruiny jedynej rzymskiej świątyni w Kordobie. Była ona częścią Forum Romanum wzniesioną na podium. Do wnętrza prowadziło sześć kolumn w stylu korynckim. 

kordoba zabytki

Kordoba – ruiny świątyni rzymskiej; www.polacyzagranica.eu

Te pozostałości świątyni rzymskiej z I w. n.e. odkryto w latach 60-tych XX w., a rekonstrukcja przeprowadzona przez architekta Félixa Hernándeza dała Kordobie kolejny przykład wielkości tego miasta w czasach rzymskich. A ci, których interesuje historia antyczna, powinni także zajrzeć do Muzeum Archeologicznego, w którym można zobaczyć także inne oryginalne elementy tej świątyni.

kordoba co warto zobaczyć

Kordoba – wejście do Muzeum Archeologicznego; www.polacyzagranica.eu

Plaza Las Tendillas

Ten plac prowadzący do słynnej ulicy zakupowej (Cruz Conde) otoczony jest obecnie modernistycznymi budynkami. Swą sławę zawdzięcza nie tylko kiermaszowi bożonarodzeniowemu, ale i zegarowi, który oznajmia godziny dźwiękiem hiszpańskiej muzyki flamenco. Tradycją stało się również witanie Nowego Roku na tym placu i zjadanie 12 winogron w ciągu ostatnich 12 sekund poprzedzających nadejście Nowego Roku.

kordoba zabytki

Kordoba – widok na Plaza Las Tendillas; www.polacyzagranica.eu

Pośrodku placu stoi pomnik Gonzalo Fernandeza de Cordoba zwanego Wielkim Kapitanem od licznych zwycięstw w walkach z Maurami. To on przyczynił się do ostatecznej klęski muzułmanów i ich wyparcia z Hiszpanii, kończąc tym samym okres trwającej prawie osiem wieków rekonkwisty.

Będąc na Plaza Las Tendillas, warto wygospodarować nieco czasu na kawę, kieliszek wina czy na przekąskę w dawnym pałacu Colomera, a obecnie w hotelu H10 Palacio Colomera. Bo właśnie z tarasu pełnego palm roztacza się widok na cały plac. Polecam, zwłaszcza że ceny są bardzo demokratyczne.

kordoba gdzie jeść

Kordoba – widok z hotelu H10 Palacio Colomera; www.polacyzagranica.eu

Juderia (dzielnica żydowska)

W Kordobie, w ścisłym centrum, znajduje się dobrze zachowana dzielnica żydowska, która rozciąga się od Puerta de Almodóvar do katedry-meczetu i obejmuje m.in. ulice Calle Rey Heredia, Calles Judíos, Albucasis, Manríquez, Averroes, Judería, Almanzor, Tomás Conde, Deanes i Romero oraz place Cardenala Salazara, Judá Levi i Maimónidesa. Cały ten obszar został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1994 r.

W tym labiryncie wąskich uliczek na szczególną uwagę zasługuje pomnik Majmonidesa i znajdująca się kilka kroków dalej synagoga. Stojący przy Plaza de Tiberíades monument ukazuje żydowskiego filozofa i lekarza, prekursora dzisiejszych dietetyków. To on zapisał  zasadę: „królewskie śniadanie, książęcy obiad i żebracza kolacja”. Niestety, w wyniku prześladowań religijnych Majmonides opuścił Kordobę ok. roku 1150 r. i osiadł w Egipcie, gdzie został osobistym lekarzem sułtana oraz przywódcą tamtejszej gminy żydowskiej.

hiszpania największe atrakcje

Kordoba – pomnik Majmonidesa; www.polacyzagranica.eu

No a jak dzielnica żydowska, to i synagoga. Ta zlokalizowana przy calle Judios 20 jest jedną z trzech najlepiej zachowanych w Hiszpanii. Zbudowano ją w 1314 r. i do chwili wypędzenia żydów w 1492 r. była miejscem kultu. Wejście jest darmowe. I choć ten dom modlitwy jest mały, warto poświęcić czas na jego zwiedzenie.

andaluzja największe atrakcje

Kordoba – wnętrze synagogi w dzielnicy Juderia; www.polacyzagranica.eu

Na prawo od wejścia znajdują się schody (dziś nieczynne) prowadzące na pierwsze piętro, które było strefą zarezerwowaną dla kobiet. Synagoga udekorowana w stylu mudéjar służyła później jako szpital i szkoła. W XIX w. uznano ją za zabytek narodowy i dowód współistnienia w minionych epokach trzech wielkich religii.

Kaplica San Bartolomé (Capilla San Bartolomé)

2-minutowy spacer wystarczy, by z synagogi dojść do kaplicy św. Bartłomieja z przełomu XIV i XV w., włączonej następnie do szpitala i odrestaurowanej w XIX w. Dziś ten obiekt jest częścią Wydziału Filozofii i Sztuki Uniwersytetu w Kordobie. Do kaplicy reprezentującej styl mudéjar prowadzi patio, na którym rośnie ogromnych rozmiarów palma.

andaluzja co warto zobaczyć

Kordoba – Kaplica San Bartolomé; www.polacyzagranica.eu

Tuż obok mieści się miejska kolonia kotów, które pozostają pod opieką weterynarzy. Te zwierzęta objęto szczególną ochroną nie wolno ich dokarmiać ani głaskać pod groźbą kary. Mieszkające tu wysterylizowane mruczki karmione są … gołębiami, których jest nadmiar w mieście. I tak właśnie włodarze radzą sobie z podwójnym problemem nazbyt rozmnażających się bezpańskich kotów oraz ptaków.

Kordoba i jej patia

Ale być w Kordobie i nie zobaczyć choćby kilku patio, jest po prostu niedopuszczalne. W 1918 r. grupa mieszkańców miasta wpadła na pomysł otworzenia ich podwórek zwanych patio dla szerokiej publiczności. Ta inicjatywa spotkała się z tak wielkim zachwytem, że w 1921 r. postanowiono zorganizować konkurs na najpiękniej przyozdobione patio.

kordoba patio

Kordobańskie patio; www.polacyzagranica.eu

Od tego czasu, co roku w połowie maja, mieszkańcy organizują ten niezwykły konkurs, prześcigając się w pomysłach na najśliczniej ukwiecone podwórko. Gdy do tego dodać fontanny z szumiącą wodą, drzewka pomarańczowe i mnóstwo kwiatów w kolorowych doniczkach, spacer okaże się niezapomnianym doznaniem.

Ale i ci, którzy przyjadą do Kordoby w innym miesiącu niż maj, będą mogli podziwiać liczne patia. Wystarczy uważnie rozglądać się w czasie zwiedzania miasta.

Calleja de las Flores

Ta najwęższa i  ślepa uliczka w Kordobie mieści się zaledwie kilka kroków od katedry. Ozdobiona doniczkami wiszących kwiatów prowadzi do maleńkiego placu, skąd rozciąga się ciekawy widok na katedralną wieżę.

andaluzja największe atrakcje

Kordoba – ślepa uliczka kwiatowa Calleja de las Flores; www.polacyzagranica.eu

Warto tu przyjść wcześnie rano lub wieczorem, gdyż w ciągu dnia przybywają tu zazwyczaj duże grupy turystów, więc i o spokój, i o ciekawe ujęcie raczej trudno…

Kordoba nocą

Stare Miasto ze swymi wąskimi, brukowanymi i krętymi uliczkami zachwyca zarówno w dzień, jak i w nocy. Wieczorny spacer pozostanie na długo w pamięci za sprawą iluminacji. I właśnie dla lubiących nocne zwiedzanie stworzono kilka niespodzianek. Od 2010 r. katedra La Mezquita oferuje taką atrakcję. Podróż w czasie zaczyna się na Patio Pomarańczy, gdzie z użyciem środków audiowizualnych przedstawiona jest historia miasta i katedry. Ale przysłowiową wisienką na torcie jest zwiedzanie jej wnętrza z przewodnikiem i możliwość podziwiania unikatowej budowli w niezwykłym oświetleniu.

kordoba katedra

Kordoba – katedra La Mezquita nocą; www.polacyzagranica.eu

Podobne przedstawienie odbywa się w Alcazarze, czyli dawnym pałacu arabskim zamienionym w posiadłość władców chrześcijańskich. Dzięki grze świateł można prześledzić ewolucję architektoniczną miasta i w pełni zrozumieć przeszłość, która wpłynęła na charakter Kordoby.

Tuż obok Alcázaru znajdują się Królewskie Stajnie ufundowane w 1572 r. przez króla Filipa II. Od tego czasu odbywają się tu zawody jeździeckie, a wieczorami pokaz słynnych hiszpańskich koni poruszających się w rytm muzyki flamenco.

kordoba atrakcje

Kordoba – katerdralny Dziedziniec Drzewek Pomarańczowych o zachodzie słońca; www.polacyzagranica.eu

Kordoba zachwyciła mnie nawet bardziej niż Sewilla. Miasto, które według źródeł historycznych w X w. liczyło ponad 300 meczetów, 300 publicznych łaźni, 50 szpitali, 20 publicznych bibliotek, 80 szkół i 17 wyższych uczelni zachowało po dziś dzień swój unikalny charakter. Ale żeby poczuć niezwykłą atmosferę tego miejsca, najlepiej przyjechać tu poza sezonem turystycznym. Na pewno nie będziecie żałować!

 ***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

rouen

Rouen – wieża zegarowa (Gros Horloge); © Pixabay

Powodów, dla których kochający podróże odwiedzają Rouen – stolicę Normandii, jest kilka. Magii temu klimatycznemu miastu z pewnością dodają najstarszy na świecie zegar astronomiczny z 1527 r., gotycka katedra uwieczniona na płótnach Claude’a Moneta, ślady upamiętniające Joannę d’Arc, Muzeum Sztuk Pięknych, średniowieczna nekropolia Aître Saint-Maclou, zabudowa szachulcowa i oczywiście mnóstwo restauracji i tawern kuszących francuskimi specjałami.

Trasa zwiedzania:

Katedra Notre-Dame – zegar (Gros Horloge) – Place de Vieux Marché – Kościół św. Joanny d’Arc – Muzeum Sztuk Pięknych – Plac Barthélémy nekropolia Aître Saint-Maclou 

rouen zwiedzanie

Trasa zwiedzania Rouen na postawie mapy Google

Katedra Notre-Dame

Położona w samym sercu miasta katedra Notre-Dame de Rouen powstała w średniowieczu, w epoce zdominowanej przez religię, modlitwę i pracę „ad majorem Dei gloriam” („ku większej chwale Bożej”). Ten obiekt sakralny jest dowodem ewolucji sztuki gotyckiej między poł. XII w. i początkiem XVI w., kiedy wznoszono monumentalne budowle będące wyrazem uwielbienia Boga przez śmiertelnych. Do dziś przetrwało wiele z nich (m.in. w Amiens, w Reims, w Chartres), stanowiąc jeden z najjaskrawszych przykładów religijnego porywu ludzi żyjących przed wiekami.

rouen największe atrakcje

Katedra Notre-Dame w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Ogromna, smukła katedra w Rouen o długości 136,7 m, wysokości 151 m z iglicą i bogato zdobioną fasadą zapiera dech w piersiach. Mające mnóstwo detali rzeźby przedstawiające Matkę Boską, Chrystusa, Archanioła Gabriela, proroków i świętych nasuwają skojarzenia z koronkową wręcz precyzją. W katedrze o idealnych proporcjach warto zwrócić także uwagę na ocalałe witraże, piękną rozetę, dodające lekkości ostrołuki i światło wpadające do wnętrza. Przybywający do Rouen mogą podziwiać gigantyczny rozmach średniowiecznych budowniczych, dla których katedra była symbolem nieśmiertelności, potęgi ludzkiej, ale też symbolem małości człowieka wobec Boga, wieczności i czasu.

rouen zabytki

Katedra Notre-Dame w Rouen – widok z wieży zegarowej; © www.polacyzagranica.eu

Nic więc dziwnego, że ta budowla sakralna zafascynowała również impresjonistę, Claude’a Monet, który namalował aż 31 obrazów przedstawiających tę katedrę o różnych porach dniach i przy zmieniającym świetle, o czym pisałam tutaj.

Wieża zegarowa (Gros Horloge)

Zaledwie 350 m od katedry mieści się kolejna duma Rouen – wielki zegar astronomiczny, który jest najstarszy na świecie i pochodzi w 1527 r. Zegar o wadze 400 kg i średnicy 2,5 m wskazuje zarówno czas, jak i fazy Księżyca, a także zawiera kalendarz tygodniowy. Umieszczono go w renesansowym pawilonie, który rozciąga się niskim łukiem nad ulicą du Gros-Horloge prowadzącą od katedry do słynnego Placu de Vieux Marché. Co ciekawe, na podwójnej renesansowej tarczy jest tylko jedna wskazówka (!) pokazująca godzinę, a w południe, poniżej cyfry VI, pojawia się bóstwo symbolizujące dzień tygodnia na triumfalnym rydwanie. Nad tarczą znajduje się kula ziemska wskazująca fazy księżyca.

ciekawe miejsca i atrakcje normandii ·

Rouen – zegar astronomiczny Gros Horloge; © www.polacyzagranica.eu

W kwadratowym obramowaniu zegara widać rzeźby owiec przypominające o znaczeniu przetwarzania wełny, czemu miasto w przeszłości zawdzięczało swoje bogactwo. Pośrodku arkady, nad którą znajduje się zegar, umieszczono wizerunek Baranka Paschalnego figurującego także w herbie miasta.

atrakcje normandii

Rouen – widok na zegar astronomiczny Grand Horloge;© www.polacyzagranica.eu

Wycieczka do Rouen nie może się odbyć bez wejścia do wieży zegarowej, w której można zwiedzić salę cyferblatu i zobaczyć autentyczny, skomplikowany mechanizm. Wieża pełniła początkowo tylko rolę dzwonnicy, ale swą sławę zawdzięcza właśnie unikalnemu zegarowi. Wspinaczka po ponad 100 okrągłych stopniach, gwarantuje również piękny widok, a w szczególności inne spojrzenie na słynną katedrę Notre-Dame, która była widocznym z daleka znakiem potęgi miasta.

Place du Vieux Marché i Kościół św. Joanny d’Arc

rouen największe atrakcje

Rouen – widok na Place du Vieux Marché; © www.polacyzagranica.eu

Zanim będzie mowa o placu i kościele, dla pełnego zrozumienia kontekstu historycznego warto pokrótce przypomnieć kilka faktów z życia francuskiej bohaterki narodowej zwanej Dziewicą Orleańską. Joanna d’Arc w czasie swojego krótkiego, bo zaledwie 19-letniego życia, zapisała się na kartach historii związanej z tzw. wojną stuletnią między Francją i Anglią. D’Arc twierdziła, że doznała widzeń od Boga nakazującego jej wyzwolenie ojczyzny spod panowania Anglików, którzy opanowali większość Francji. Wrogom opierali się jedynie lojalni wobec ojczyzny mieszkańcy Orleanu obleganego od października 1428 r. przez wrogie wojska. I właśnie w tym momencie pojawiła się Joanna d’Arc.

rouen co zobaczyć

Domy szachulcowe przy Placu du Vieux Marché w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Jak się można łatwo domyślić, nie wierzono w jej widzenia i wysłano ją do oblężonego Orleanu w chwili, gdy sytuacja była już krytyczna. Młoda kobieta przeciwstawiła się ostrożnej strategii praktykowanej dotąd przez francuskich dowódców, dzięki czemu jej rodacy zaczęli odnosić zwycięstwa, co uznano za cud. Bohaterskie poczynania Dziewicy Orleańskiej trwały prawie rok, aż do jej schwytania przez Burgundczyków, którzy przekazali tę bohaterkę narodową Anglikom. Wkrótce potem dziewczynie wytoczono proces o herezję właśnie w stolicy Normandii. Dlaczego w Rouen? Bo właśnie tam mieściła się siedziba angielskiego rządu. Joanna d’Arc została osądzona przez sąd kościelny i spalona na stosie 30 maja 1431 r.

rouen joanna d'arc

Rouen – krzyż na Placu du Vieux Marché, gdzie spalono Joannę d’Arc; © www.polacyzagranica.eu

Stos ustawiono na Placu du Vieux Marché otoczonym epokowymi domami szachulcowymi, wśród których najstarszym jest oberża „La Couronne” z 1345 r.

rouen atrakcje

Domy szachulcowe przy Placu du Vieux Marché w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Obecnie mieści się w niej szykowna restauracja ze zrekonstruowaną fasadą zaprojektowaną przez architekta André Robinne’a w 1928 r. W większości szachulcowych budynków, które zachwycają swoimi krzywiznami, mieszczą się dziś bary i tawerny.

W 1979 r. pośrodku Place du Vieux-Marché stanął Kościół św. Joanny d’Arc (Sainte-Jeanne d’Arc) na miejscu poprzedniego pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela, który zrównano z ziemią w 1795 r.

normandia ciekawe miejsca

Kościół św. Joanny d’Arc w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Nowy dom modlitwy według projektu Louisa Arretche ma dach w kształcie odwróconego kadłuba statku i sklepienie wykonane z listew jodłowych. Ale na szczególną uwagę zasługują wspaniałe renesansowe witraże przedstawiające m.in. sceny biblijne i legendy dotyczące św. Piotra oraz św. Antoniego Padewskiego. Te  witraże wykonane przez największych mistrzów szklarskich XVI w. przeniesiono ze starego Domu Bożego pod wezwaniem św. Wincentego (Saint-Vincent).

normandia co zobaczyć

Wnętrze kościoła św. Joanny d’Arc w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Tuż obok kościoła stoi posąg przedstawiający Joannę d’Arc opierającą się o ścianę i zwróconą w stronę stosu. Na miejscu, gdzie spalono młodą Francuzkę, postawiono duży krzyż. W 1920 r. Joannę d’Arc uznano za świętą i co roku odbywają się obchody ku jej czci w niedzielę najbliższą 30 maja.

joanna d'arc rouen

Pomnik Joanny d’Arc przy wejściu do kościoła pod tym samym wezwaniem; © www.polacyzagranica.eu

Na placu mieści się również hala targowa, która od czasów średniowiecza była sercem miejskiego handlu spożywczego i w której smakosze mogą skosztować francuskich specjałów, w tym słynne ostrygi.

Muzeum Sztuk Pięknych (Musée des Beaux-Arts de Rouen)

rouen atrakcje

Muzeum Sztuk Pięknych w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Początki Muzeum Sztuk Pięknych w Rouen sięgają 1801 r., a zgromadzone zbiory  szybko się powiększały, wymuszając konieczność powstania większego budynku. Na prośbę burmistrza miasta, architekt Louis Sauvageot przygotował projekt obecnego kompleksu muzealnego otworzonego w latach 1880-1888. Dość powiedzieć, że zgromadzone tu zbiory uznawane są za najpełniejsze we Francji po Paryżu.

rouen co warto zobaczyć

Musée des Beaux-Arts de Rouen; © www.polacyzagranica.eu

W tutejszym Muzeum Sztuk Pięknych znajduje się jedna z najbardziej prestiżowych kolekcji publicznych we Francji reprezentująca sztukę od XV w. po dzień dzisiejszy. W zbiorach są m.in. arcydzieła Rubensa, Caravaggia, Velázqueza, Poussina, Fragonarda, Bouchera, Géricault, Delacroix i impresjonistów. Wśród licznych dzieł malarskich znajduje się kilka przedstawiających Joannę d’Arc, w tym w trakcie śledztwa prowadzonego przez biskupa de Winchester i stojącą na stosie w białej szacie.

joanna d'arc

Musée des Beaux-Arts de Rouen – ku czci Joanny d’Arc; © www.polacyzagranica.eu

Imponujących rozmiarów zróżnicowana kolekcja została zgromadzona zarówno dzięki udanym zakupom, jak i prywatnym darczyńcom, wśród których szczególne miejsce zajął kolekcjoner François Depeaux. To za jego sprawą możemy tu podziwać wiele dzieł impresjonistów, w tym Claude’a Monet i Edgara Degas.

Plac Barthélémy

północna francja największe atrakcje

Rouen – domy szachulcowe przy Placu Barthélémy; © www.polacyzagranica.eu

Przy urokliwym Placu Barthélémy otoczonym szachulcowymi domami, stoi Kościół Saint-Maclou poświęcony bretońskiemu świętemu o imieniu Malo.

północna francja największe atrakcje

Kościół Saint-Maclou w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Piękno tej budowli można podziwiać w całej okazałości, siedząc na tarasie jednej z kawiarenek lub restauracji. Budowę tego klejnotu ekstrawaganckiej sztuki gotyckiej rozpoczęto w 1437 r., ale konsekracja miała miejsce prawie 100 lat później, w 1537 r. Patrząc na kościół, uwagę przykuwa niezliczona ilość detali architektonicznych wykonanych z drobiazgową dokładnością oraz bogato zdobione drzwi. Kościół został częściowo zniszczony w czasie II wojny św., ale zachwyca po dziś dzień szczególnie iglicą o imponującej wysokości 89 m.

Nekropolia Aître Saint-Maclou

Cmentarz obok kościoła Saint-Maclou szybko stał się zbyt mały w związku z wysoką śmiertelnością spowodowaną wojną, głodem i czarną zarazą, która dziesiątkowała ludność od poł. XIV w. W odpowiedzi na potrzeby  stworzono duże ossuarium (po francusku: aître), czyli kościelny dziedziniec, który stopniowo stał się cmentarzem. Gwoli ciekawości, słowo „cmentarz” było w minionych wiekach używane jedynie przez duchowieństwo.

rouen ciekawostki

Nekropolia Aître Saint-Maclou w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Gdy nowa fala zarazy dotknęła Rouen w XV i XVI w. nowe ossuarium stało się zbyt małe. W 1526 r. parafia podjęła decyzję o wybudowaniu wokół cmentarza przy rue Martainville trzech krużganków do przechowywania kości. Aby stworzyć miejsce na nowe pochówki, kości zmarłych ekshumowano i umieszczano w dobrze wentylowanych galeriach widocznych dla wszystkich, co upamiętniają po dziś dzień symbole czaszek.

Co ciekawe, obecnie na terenie dawnej nekropolii oprócz tablic edukacyjnych mieszczą się galerie artystyczne i restauracje, gdzie siedząc i delektując się smakiem lokalnych potraw, można popaść w zadumę nad historią tego niezwykłego miejsca.

rouen gdzie zjeść

Restauracja na terenie dawnej nekropolii Aître Saint-Maclou w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Rouen jest z pewnością warte odwiedzenia, a zaproponowana tu trasa ma jeszcze jedna zaletę – pozwala zatoczyć koło i tym sposobem zobaczyć katedrę Notre-Dame niejako oczami Claude’a Monet: rano i późnym popołudniem, gdy promienie padającego słońca ukazują fasadę w zasadniczo innym świetle. Osobiście polecam wycieczkę do Rouen szczególnie w czerwcu, gdyż w trzeci piątek miesiąca obchodzi się tu hucznie Święto Muzyki (La fête de la music).

północna francja co warto zobaczyć

Domy szachulcowe w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Wtedy na ulicach i placach pojawiają się liczni artyści, którzy prezentują swoje umiejętności wokalne. Na koncerty nie potrzeba biletów, a zabawa trwa do białego rana. A tym, którzy nabiorą jeszcze większej ochoty na odkrycie innych zakątków Normandii, polecam lekturę mojego tekstu Śladami Moneta po Giverny i Rouen.

 ***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

 

Giverny

Japoński ogród Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

Francja to najczęściej odwiedzany kraj Europy, a każdy z trzynastu regionów oferuje mnóstwo atrakcji. O Bretanii pisałam w tekście „W krainie Celtów – Bretania”, a dziś zapraszam na eskapadę do Normandii, a konkretniej  – do Giverny i Rouen śladami twórcy impresjonizmu Claude’a Moneta. Słyszeli o nim zapewne wszyscy, nawet ci, których malarstwo nieszczególnie interesuje.

Giverny – w domu i w ogrodach artysty

Giverny to maleńka normandzka wioska leżąca ok. 80 km od Paryża i zamieszkana przez ok. zaledwie 600 osób, wioska, którą odwiedza rocznie 600 tys. (!) turystów z całego świata. A wszystko za sprawą domu i niezwykłych ogrodów Claude’a Monet, który mieszkał tu 43 lata. Ale po kolei!

najpiękniejsze miejsca we Francji

Ogrody Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

Monet, który zapoczątkował nowy kierunek malarski obrazem „Impresja. Wschód słońca”, w 1870 r. poślubił Camille Doncieux. Niestety, nie było mu dane  dzielić rodzinnego życia zbyt długo. Po zaledwie pięciu latach małżeństwa Camille, muza i modelka artysty zachorowała, a Monet wydał swoje oszczędności na jej leczenie, które nie przyniosło rezultatów. Gdy Camille zmarła w 1879 r. w wieku zaledwie 32 lat, Claude pogrążył się w rozpaczy i zaczął izolować się od ludzi. Aby mieć przysłowiowy „święty spokój” kupił w 1883 r. dom w wiosce Giverny.

giverny

Dom Claude’a Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

I tak jak po deszczu wychodzi słońce, tak po kilku latach życia w samotności Monet ponownie się ożenił. Poślubił Alice Hoschedé, wdowę z szóstką dzieci. Zresztą znał ją już wcześniej, gdy była żoną Ernesta Hoschedé – kolekcjonera sztuki, który docenił talent artysty i kupił wiele jego obrazów. U boku Alice los znów uśmiechnął się do Moneta, który zaczął odnosić coraz większe sukcesy.

Przyjeżdzający do Giverny, po zakupie biletów, przenoszą się do innego świata. Po wejściu na rozległy teren ich oczom ukazuje się otoczony morzem kwiatów duży dom w pudrowym kolorze z zielonymi okiennicami.

Claude Monet

Dom Claude’a Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

Pokaźnych rozmiarów domostwo zostało przebudowane z myślą o dużej rodzinie tak, aby mogło swobodnie pomieścić 10 osób (Claude’a i jego drugą żonę, dwoje dzieci Moneta z pierwszego małżeństwa oraz sześcioro dzieci Alice), a dawna stodoła została zamieniona na pracownię artysty. W domu malarza można zobaczyć kopie jego dzieł i autentyczne japońskie drzeworyty, które Monet kolekcjonował.

Francja co warto zobaczyć

Giverny – wnętrze domu Moneta; © www.polacyzagranica.eu

Słynny impresjonista interesował się również botaniką. Kochał ogrody, a uprawa roślin była jego drugą pasją. Wrażliwy na kolory artysta znajdował wśród roślin mnóstwo inspiracji. Nic więc dziwnego, że ogród w Giverny oszałamia feerią barw i bogactwem roślin szczególnie wiosną i latem.

Normandia co warto zobaczyć

Giverny – ogród zwany Clos Normand; © www.polacyzagranica.eu

Ogród kwiatowy (zwany Clos Normand) przed domem porastają w zależności od pory roku: irysy, przebiśniegi, pierwiosnki, bratki, krokusy, żonkile, niezapominajki, tulipany, maki, piwonie, powojniki, by latem ustąpić miejsca daliom, astrom, dzwonkom, passiflorze, różom, powojnikom, pelargoniom, nagietkom, lwim paszczkom, nasturcjom, słonecznikom, fuksjom, hortensjom, mieczykom i mnóstwu innych odmian. Tym, którzy będą wybierać się do Giverny, polecam zapoznać się z kalendarzem kwitnienia roślin.

Monet, który interesował się kulturą Japonii, dokupił w 1893 r. hektar ziemi graniczącej z jego posiadłością, aby stworzyć … ogród japoński.

Normandia największe atrakcje

Japoński ogród Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

Wkrótce ruszyły prace i z polecenia artysty wykopano stawy, które zostały obsadzone m.in. liliami wodnymi, trzcinami i irysami. Co więcej, Monet uzyskał stosowne zezwolenia na zmianę biegu małej rzeki Ru.

ogród japoński

Japoński ogród Moneta w Giverny; © www.polacyzagranica.eu

I tak powstał ogród wodny inspirowany ogrodami japońskimi, które malarz znał z kolekcjonowanych rycin. I w tej właśnie części posiadłości artysty odwiedzający zobaczą znany z obrazów artysty słynny japoński most porośnięty glicynią, wierzby płaczące, las bambusowy, japońskie wiśnie i olchy ginkgo, no i oczywiście nenufary, które stały się niejako „bohaterem” całej serii dzieł malarskich artysty.

giverny

Giverny – słynny zielony mostek Moneta; © www.polacyzagranica.eu

Nic zresztą dziwnego, bo właśnie zielony mostek opleciony fioletowymi kwiatami glicynii i staw porośnięty liliami wodnymi były ulubionym zakątkiem Moneta, który udoskonalał swój ogród do końca życia, sprowadzając z Japonii nasiona rozmaitych roślin.

giverny

Giverny – japoński ogród Moneta z liliami wodnymi i zielonym mostkiem; © www.polacyzagranica.eu

Dom i ogrody w Giverny były oazą i inspiracją dla Moneta, który tu właśnie zmarł w 1926 r. i został pochowany na pobliskim cmentarzu. Ten cudowny zakątek przywodzący na myśl zaczarowany ogród można zwiedzać dzięki synowi malarza, który w 1966 r. przekazał posiadłość francuskiej Akademii Sztuk Pięknych. Odrestaurowany dom i ogrody obsadzone kwiatami jak za czasów Moneta można zwiedzać od 1980 r. I bez wątpienia warto! 

Claude Monet w Rouen

Urodzony w Paryżu Monet jako dziecko przeprowadził się z rodziną do Hawru, nadmorskiego miasta w Normandii. Gdy dorósł – ku wielkiemu rozczarowaniu ojca – nie chciał przejąć rodzinnego sklepu, gdyż postanowił zostać malarzem. Jako twórca nowatorskiego kierunku w sztuce – impresjonizmu, skupiał się przede wszystkim na uchwyceniu nieustannie zmieniającej się rzeczywistości i utrwaleniu ulotnych wrażeń, na które wielki wpływ ma światło.

rouen

Katedra Notre-Dame w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Rouen było ważnym miejscem dla Moneta – tu bowiem  odbyła się pierwsza wystawa rysunków malarza i tu powstał w latach 1893–1894 cykl  obrazów „Katedra w Rouen”. Artysta zafascynowany średniowieczną katedrą malował ją z kilku punktów. To zresztą upamiętnia znajdująca się na placu tablica.

rouen zabytki

Rouen – gotycka katedra Notre-Dame i inspiracja Moneta; © www.polacyzagranica.eu

Katedra z najwyższą we Francji wieżą kościelną o wysokości 151 m i grobowcem króla Ryszarda Lwie Serce fascynowała Moneta, warto więc poświęcić czas na jej zwiedzenie. Imponujących rozmiarów budowla została namalowana o różnych porach dnia, a zmieniające się światło padające na fasadę znajdowało odbicie na obrazach, gdzie budowla jawi się jako szara, to znów żółta, pomarańczowa czy niebieska.

Rouen – wirydarz przy katedrze Notre-Dame; © www.polacyzagranica.eu

Rouen jest również dumne z pięknego budynku Muzeum Sztuk Pięknych (Musée des Beaux-Arts), gdzie w sekcji poświęconej impresjonistom znajduje się kilka płócien Moneta.

rouen co warto zobaczyć

Muzeum Sztuk Pięknych w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Uważni obserwatorzy dostrzegą  m.in. obrazy „Widok ogólny Rouen” („Vue générale de Rouen”), „Katedra w Rouen. Portal i wieża Albane w odcieniach szarości” („La Cathédrale de Rouen. Le Portail et la tour d’Albane. Temps gris”), „Ulica Saint-Denis, święto 30 czerwca 1878” („Rue Saint-Denis, fête du 30 juin 1878”).

normandia największe atrakcje

Obrazy Claude’a Monet w Muzeum Sztuk Pięknych w Rouen; © www.polacyzagranica.eu

Czy warto wybrać się w podróż do Giverny i Rouen śladami Moneta? Bez wątpienia tak! Dom i ogrody są czynne siedem miesięcy w roku. Ogrody artysty są urzekające i dlatego przyciągają tak wiele ludzi z najdalszych zakątków świata. Na każdym kroku w Giverny czuć atmosferę szczęścia, bo rzeczywiście ta część życia artysty była przepełniona radością zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wszak Monet zyskał sławę i pieniądze, co pozwoliło mu cieszyć się każdą chwilą i poświęcać czas dwóm pasjom: malarstwu i ogrodom, które stanowiły dla niego niekończącą się inspirację.

normandia co warto zobaczyć

Giverny – japoński ogród Moneta z liliami wodnymi; © www.polacyzagranica.eu

Tym, którzy będą mieli więcej czasu, polecam nocleg w Giverny, bo właśnie gdy wyjadą już turyści, można w pełni poczuć sielską atmosferę tego miejsca. Wtedy można też udać się na cmentarz, gdzie pochowano artystę, którego popiersie widnieje wśród zieleni od strony parkingów. Rouen jest także warte odwiedzenia, o czym bardziej szczegółowo pisałam tutaj.

 ***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

 

Coloma

Domena Coloma – widok na zamek i dawna powozownię (dziś tawernę); © www.polacyzagranica.eu

Domena Coloma z 15-hektarowym parkiem, zamkiem i rozległym rozarium to urokliwe miejsce w Sint-Pieters-Leeuw leżącym zaledwie 10 km od centrum Brukseli. Na wycieczkę do tego miejsca powinni się z pewnością wybrać fascynaci róż, fani zamków i lubiący odpoczynek na łonie natury z dala od miejskiego zgiełku. Parafrazując słowa piosenki z filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”, można by rzec: „Ogrody, ogrody, ogrody/ Nie mogą ogrody wyjść nigdy z mody/Najtrwalsza to z wszystkich mód”.

Coloma, czyli w zaczarowanym ogrodzie

Róże wzbudzają powszechny zachwyt od czasów antycznych i stały się inspiracją dla wielu poetów, pisarzy i malarzy. Nic więc dziwnego, że i w rozległym parku Coloma utworzono ogród różany, w którym rośnie ok. 60 000 krzewów w 3 000 odmian.

Coloma

Coloma – wejście do rozarium; © www.polacyzagranica.eu

To otworzone w 1955 r. rozarium rozrastało się z czasem, przyciągając coraz więcej odwiedzających. Dziś można tu podziwiać kilka typów ogrodów: czerwono-biały, geometryczny (na cześć baronowej Roose), ogród róż pnących, ogród flamandzki, stary ogród różany, ogród międzynarodowy i ogród japoński.

belgia najpiękniejsze parki i ogrody

Coloma – czerwono-biały ogród baronowej Roose; © www.polacyzagranica.eu

Co ciekawe, tutejsze rozarium wiele zawdzięcza Louisowi Lens, belgijskiemu hodowcy róż żyjącemu w II poł. XX w. Odziedziczył on po dziadku zamiłowanie do tych szlachetnych kwiatów i odniósł duży sukces. W tutejszym rozarium można podziwiać liczne odmiany wykreowanych przez niego nowych róż, które wzbudziły zachwyt hodowców, za co Lens został nagrodzony kilkoma złotymi medalami. To zresztą upamiętniają tablice.

belgia atrakcje za darmo

Coloma w Sint-Pieters-Leeuw – ogród różany; © www.polacyzagranica.eu

Z kolei w tzw. międzynarodowym ogrodzie różanym można zobaczyć ponad 1500 odmian róż z 25 różnych krajów, w tym z Polski. Ale przysłowiową wisienką na torcie jest otworzony w 2009 r. ogród japoński, co wcale nie powinno dziwić, gdyż ok. 70% gatunków tych kwiatów pochodzi z Azji (głównie z Chin i Japonii).

belgia atrakcje przyrodnicze

Ogród japoński w domenie Coloma; © www.polacyzagranica.eu

Na fanów tych szlachetnych krzewów, które zachwycają wielością barw i zapachów, czeka także muzeum róż mieszczące się w XIX-wiecznej, 3-piętrowej wieży. Wystawa prezentuje video o historii róży, interaktywną cyfrową encyklopedię tych kwiatów i zapoznaje ze sposobami ich wykorzystania, ale do obiektu ozdobionego japońskim napisami można wejść tylko z przewodnikiem.

W historycznym skrócie

Na terenie domeny znajduje się także zamek, którego początki sięgają XVI w. Wtedy rozpoczęto tutaj budowę kwadratowej fortecy, w której mieściła się szkoła kadetów. O funkcji obronnej budowli świadczą kanciaste wieże i usytuowanie pośrodku jeziora, co czyniło to miejsce trudnodostępnym.

zamki w belgii

Zamek Coloma w Sint-Pieters-Leeuw; © www.polacyzagranica.eu

Jednym z właścicieli był kapitan kawalerii hiszpańskiej, Jean-Charles Roose, który nie miał jednak męskiego potomka. Jego córka poślubiła w 1745 r. Karela Vitala Alexandra de Coloma, który tym sposobem wszedł w posiadanie rozległego terenu. To właśnie wtedy dawna forteca została przebudowana i zamieniona w wiejską rezydencję otoczoną parkiem w stylu francuskim, o czym świadczą ścieżki symetrycznie rozmieszczone względem alei głównej, regularnie przycięte drzewa, krzewy, szpalery i labirynty.

belgia atrakcje przyrodnicze

Zamek Coloma otoczony symetrycznym ogrodem; © www.polacyzagranica.eu

Jednak 100 lat później ogród został zaprojektowany w stylu angielskim, który naśladował naturalny krajobraz pełen z pozoru dziko rosnących, rozłożystych drzew, bujnej, niesymetrycznie wijącej się roślinności, krętych dróżek, porośniętych skał i strumyków. W końcu w 1982 r. park wraz z zamkiem stał się własnością miasta Sint-Pieters-Leeuw.

Zamek ładnie prezentuje się z zewnątrz i stanowi ciekawe tło do zdjęć. Obecnie mieści się w nim centrum kulturalne i turystyczne. W kilku salach znajdują się ekspozycje prezentujące sztukę lokalnych artystów.

belgia najpiękniejsze parki i ogrody

Ekspozycja czasowa w zamku Coloma; © www.polacyzagranica.eu

Szkoda jednak, że obiekt nie został lepiej wykorzystany. Tak czy siak, warto tu przyjechać, by przede wszystkim pospacerować po rozległym parku i móc podziwiać tysiące róż w najrozmaitszych odmianach, bo tym kwiatom z pewnością nie można odmówić poetyckiego czaru. Na koniec można usiąść na kawę lub coś zjeść w dawnej powozowni z 1731 r., która obecnie pełni rolę tawerny.

belgia parada wenecka

Wenecka parada w ogrodach Colomy; © www.polacyzagranica.eu

A ci, którym szczęście dopisze, będą mogli również zobaczyć przechadzające się po parku tajemnicze postacie w weneckich strojach.

belgia parada wenecka

Coloma – pokaz weneckich kostiumów karnawałowych; © www.polacyzagranica.eu

A jeśli wciąż będziecie czuli zamkowo-ogrodowy niedosyt, możecie również się wybrać do oddalonego o 6 km zamku Gaasbeek, o którym pisałam tutaj.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce i bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.

Belgia trakcje

Nieuwpoort – deptak w kierunku morza; © www.polacyzagranica.eu

Nieuwpoort to szczególne miejsce na belgijskim wybrzeżu. Dlaczego szczególne? Ponieważ nie jest jedynie nadmorskim kurortem z szerokimi, piaszczystymi plażami, ale miastem, w którym pamiątki przeszłości spójnie łączą się z nowoczesnością, oferując przybywającym nowoczesną marinę, sztukę pod gołym niebem, liczne ścieżki rowerowe, kanały i tereny rekreacyjne. Miasto dzieli się wyraźnie na dwie części: średniowieczną (zwaną Nieuwpoort-Stad) i typowo nadmorskie centrum zwane Nieuwpoort-Bad. Obie części są dobrze skomunikowane i można się między nimi przemieszczać rowerem, pieszo lub przybrzeżnym tramwajem (tzw. de Kusttram) jeżdżącym po całym wybrzeżu od De Panne przy granicy z Francją aż do Knokke przy granicy z Holandią.

Baza noclegowa Nieuwpoort

Nieuwpoort posiada szeroką bazę noclegową na każdą kieszeń w różnej lokalizacji: tuż przy plaży, z widokiem na przystań jachtową, w centrum średniowiecznego miasta, przy kanałach. Mnie szczególnie przypadł do gustu hotel „Martinique” przy Brugse Steenweg, ponieważ jest dobrym punktem wyjściowym do poznania miasta.

Kompleks śluz „De Ganzepoot”

Nieuwpoort leży nad ujściem rzeki IJzer do Morza Północnego na terenach polderowych, które przed zalaniem chroni kompleks śluz. I właśnie one zapisały się na kartach historii. W czasie I wojny św., w październiku 1914 r., miała miejsce ważna bitwa nad IJzer. Belgowie, chcąc zatrzymać niemiecką ofensywę w kierunku Francji, zdecydowali się na otwarcie śluz w Nieuwpoort.

belgia co zwiedzić

Nieuwpoort – widok na śluzy i monument ku czci króla Alberta; © www.polacyzagranica.eu

W ten sposób zostały zalane równinne tereny sięgające do miasta Diksmuide, co uniemożliwiło Niemcom dalszy pochód. Co więcej, dodało to ducha walki, gdyż Belgom udało się utrzymać przynajmniej ten niewielki kawałek ziemi. Reszta kraju była już zajęta przez okupantów.

Ku czci bohaterów

W Nieuwpoort na każdym kroku widać pomniki upamiętniające żołnierzy walczących w czasie I wojny św. Na szczególną uwagę zasługuje monument ku czci króla Alberta I i jego żołnierzy mieszczący się przy Kustweg 2.  Ten wzniesiony w 1938 r. pomnik jest hołdem dla belgijskiego władcy, który w czasie I wojny św. osobiście dowodził armią, brał czynny w walkach i zdecydował się pozostać w kraju, wspierając moralnie swój naród.

nieuwpoort

Nieuwpoort – pomnik upamiętniający króla Alberta I i jego żołnierzy; © www.polacyzagranica.eu

U podnóża monumentu ku czci Alberta I znajduje się kolejny pomnik (British Nieuwpoort Memorial), tym razem ku czci 522 brytyjskich żołnierzy, którzy zginęli, walcząc na belgijskim wybrzeżu w latach 1914–1918. Ten 8-metrowy pylon otoczony brązową obręczą z wyrytymi nazwiskami ofiar zdobią dodatkowo lwy zaprojektowane przez brytyjskiego rzeźbiarza i weterana frontu zachodniego.

belgia co warto zobaczyć

Nieuwpoort – pomnik ku czci poległych żołnierzy; © www.polacyzagranica.eu

Odsłonięty 10 lat po zakończeniu I wojny św. pomnik upamiętnia Brytyjczyków z Dywizji Królewskiej Marynarki Wojennej, którzy ruszyli Belgom na pomoc z obawy, że podbicie wybrzeża Belgii narazi Wielką Brytanię na niemiecki atak.

W średniowiecznym klimacie

Nieuwpoort w epoce średniowiecza był ważnym portem u ujścia rzeki IJzer. Miasto było wówczas atakowane przez Wikingów i uwikłane w wiele wojen. Aby odpierać ataki wrogów i bronić się przed najeźdźcami, w 1385 r. Nieuwpoort otoczono murami obronnymi, które nie przetrwały jednak do naszych czasów.

Centrum stanowi mały rynek z XIII-wiecznym ratuszem (Stadshalle), zwanym czasem Halą Zbożową (Graanhalle).

belgia atrakcje

Rynek w Nieuwpoort; © www.polacyzagranica.eu

Obecność tej hali w średniowieczu dowodzi, że miasto ma bogatą historię handlową, a środki finansowe przeznaczano na rozwój Nieuwpoort. Do hali przylega 35-metrowa zrekonstruowana dzwonnica, którą zniszczono w czasie I wojny św.  Do w 1675 r. znajdował się w niej karylion, który w XVII w. przeniesiono do kościoła Najświętszej Marii Panny.

Pomiędzy dawnym ratuszem zwanym Halą Zbożową i obecnym ratuszem zbudowano przejście prowadzące do Hendrik Geeraertplein.

Nowoczesny Nieuwpoort-Bad

Zanim powstał Nieuwpoort-Bad na tym obszarze mieściło się miasto garnizonowe. Jego likwidacja w 1856 r. i rozbiórka fortyfikacji (1861-1866) zainspirowały wielkiego właściciela ziemskiego Benjamina Crombeza do zakupu tych terenów. Wkrótce potem założono spółkę Nieuwpoort-Bains i rozpoczął się rozwój kurortu. Ziemię sprzedawano zamożnym rodzinom arystokratycznym, które budowały piękne wille. Urlopowicze zaczęli jednak coraz częściej wybierać inne nadmorskie miasta, ponieważ początkowo w Nieuwpoort-Bad pobierano opłaty za kąpiele. W 1877 r. wybudowano neoromański kościół, w którym mogli się modlić katolicy, żydzi i protestanci.

Ale wybuch I wojny św. odcisnął wyraźne piętno, a wiele budynków zostało bezpowrotnie zniszczonych. Po wojnie rozpoczęła się odbudowa. W efekcie powstały m.in. nowa Villa Crombez (znana dziś jako De Barkentijn), Le Petit Casino i Le Grand Hôtel, który istnieje dziś jako White Residence i w chwili obecnej przechodzi gruntowną renowację.

Ale Nieuwpoort to także mekka dla kochających żeglowanie. W marinie można zobaczyć mnóstwo jachtów, a z myślą o pasjonatach tego sportu stworzono tuż obok luksusowe apartamenty do wynajęcia, liczne kawiarnie i restauracje.

nieuwpoort

Nieuwpoort – widok na port jachtowy;© www.polacyzagranica.eu

A z mariny już niedaleko do mola Westerstaketsel zbudowanego w 1865 r. Słynna promenada ma długość 490 m i stanowi atrakcję dla turystów, którzy mogą tu spróbować tradycyjnego wędkarstwa lub połowów za pomocą sieci krzyżowej.

belgia co warto zobaczyć

Molo w Nieuwpoort; © www.polacyzagranica.eu

Gwoli ciekawości, jest tu także drugie, nieco dłuższe molo i właśnie między oboma rzeka Ijzer wpływa do Morza Północnego.

Ze sztuką na „Ty”

W Nieuwpoort pomyślano nie tylko o ciele tych, którzy tu przyjeżdżają, ale i o ich duszy. W mieście można więc na świeżym powietrzu obcować ze sztuką. Kąpiąc się w morzu lub odpoczywając na szerokiej, piaszczystej plaży, można podziwiać dzieło współczesnej duńskiej artystki, Niny Beier zatytułowane „Mężczyźni”.

belgijskie wybrzeże

Nieuwpoort – rzeźba „Mężczyźni” autorstwa Niny Beier; © www.polacyzagranica.eu

Pokaźnych rozmiarów rzeźba wykonana z brązu została zainstalowana w morzu i w czasie przypływu sprawia wrażenie jakby jeźdźcy wynurzali się z wody. Artystka stworzyła wizerunek mężczyzn na koniach, aby metaforycznie przedstawić armię i z użyciem naturalnych pływów morskich pokazać symboliczne przypływy i odpływy siły.

Niedaleko od plaży, przy Dienstweg Havengeul 13, znajduje się inna niezwykła rzeźba pt. „W poszukiwaniu Utopii”. Jan Fabr – belgijski, współczesny interdyscyplinarny artysta – przedstawił człowieka siedzącego na ogromnych rozmiarów żółwiu.

nieuwpoort

Nieuwpoort – rzeźba Jana Fabra pt. „W poszukiwaniu Utopii”; © www.polacyzagranica.eu

Tytuł dzieła jest wyraźną aluzja do książki Tomasza Morusa zatytułowanej „Utopia” opisującej życie na idealnie zorganizowanej wyspie.

W Nieuwpoort nie można się nudzić. Miasto i okolice można zwiedzać na różne sposoby. Z myślą o rowerzystach otworzono liczne wypożyczalnie rowerów i stworzono kilometry ścieżek, a że tereny są płaskie, jazda jest czystą przyjemnością.

nieuwpoort

Plaża w Nieuwpoort; © www.polacyzagranica.eu

Na szczególną uwagę zasługuje Frontzate, czyli nieczynna linia kolejowa przekształcona w autostradę rowerową pomiędzy Nieuwpoort i Diksmuide, wzdłuż której są liczne pamiątki z przeszłości, w tym bunkry i cmentarze. Można też pojechać w stronę wydm i mariny, która szczególnie uroczo prezentuje się od strony ulicy Nieuwe Yachthavenweg, gwarantując niezapomniane, pocztówkowe wręcz zdjęcia. Lubiący wycieczki statkiem mogą udać się w rejs do Diksmuide, by odkryć to urocze i mało znane miasteczko. Ale Nieuwpoort to także raj dla fanów sportów wodnych, a gdy tych nie da się uprawić ze względu na pogodę, nie ma co się martwić – wystarczy wybrać się do pobliskiego parku wodnego Sunparks. Nieuwpoort to jedno z miast krótkiego, 67-kilometrowego belgijskiego wybrzeża, ale miasto, którego nie można pominąć.

***

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka. A jeśli nie masz jeszcze pomysłu na kolejną wyprawę, kliknij w moją mapę, wybierz interesujące Cię miejsce i bezpośrednio czytaj post. Do wyboru ponad 80 kierunków.

Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”.